Środa, 26 sierpnia 2026 r. 
REKLAMA

Robert ze Stargardu potrzebuje pomocy w walce z chorobą

Data publikacji: 25 sierpnia 2026 r. 23:38
Ostatnia aktualizacja: 25 sierpnia 2026 r. 23:38
Robert ze Stargardu potrzebuje pomocy w walce z chorobą
Dziś Robert porusza się na wózku i zmaga się z silnym bólem oraz postępującą utratą sprawności. Fot. Archiwum prywatne  

Trzy operacje, radioterapia i kolejny nawrót. Rodzina Roberta ze Stargardu szuka dla niego ratunku.

REKLAMA

Pan Robert od lat walczy z poważną chorobą nowotworową.

- Zdiagnozowano u niego nawracające, mnogie oponiaki anaplastyczne kanału kręgowego WHO III - opowiada pani Magdalena, jego pasierbica. - Choroba zajmuje różne odcinki kanału kręgowego i wpływa na funkcjonowanie rdzenia kręgowego. Mężczyzna ma za sobą trzy operacje neurochirurgiczne oraz radioterapię. Mimo zastosowanego leczenia choroba ponownie postępuje.

Dziś sytuacja Roberta jest bardzo trudna. Porusza się na wózku, nie jest w stanie samodzielnie wstać, a każdego dnia zmaga się z bólem, osłabieniem nóg i zaburzeniami czucia.

Zaczęło się od jednego guza

Początkowo wszystko wskazywało na jednego oponiaka. Z czasem okazało się jednak, że Robert ma liczne guzy w kanale kręgowym.

Jeden z największych znajdował się w okolicy przejścia piersiowo-lędźwiowego. Miał wymiary 24 × 22,5 mm i długość 90 mm w osi CC, powodując ucisk struktur odpowiedzialnych za funkcjonowanie nóg.

Pierwszy zabieg neurochirurgiczny przeprowadzono 28 grudnia 2022 roku. Kolejne operacje odbyły się 3 sierpnia 2023 roku oraz 11 września 2024 roku. Wszystkie wykonano w Szczecinie.

Mimo kolejnych operacji choroby nie udało się pokonać.

Guz urósł w krótkim czasie

W 2024 roku jeden z guzów zaczął bardzo szybko rosnąć. W ciągu pewnego czasu zwiększył swoją wielkość z około 15 mm do około 60 mm.

Lekarze nie mogli usunąć go w całości, ponieważ guz naciekał na rdzeń i ogon koński. Robert został więc zakwalifikowany do radioterapii. Leczenie przeprowadzono jesienią 2024 roku i przyniosło ono efekt, guz się zmniejszył.

Rodzina znów zaczęła wierzyć, że chorobę udało się zatrzymać. Niestety, nadzieja nie trwała długo.

Choroba ponownie zaczęła postępować. Robert stopniowo tracił sprawność. Początkowo próbował chodzić przy pomocy kul. Później wózek był potrzebny podczas dłuższych wyjazdów i pokonywania większych odległości. Dziś mężczyzna nie jest już w stanie samodzielnie wstać. Doszły silne dolegliwości bólowe, zaburzenia czucia, znaczne osłabienie nóg oraz postępujące zaniki mięśni. Robert potrzebuje pomocy w codziennym funkcjonowaniu i stałej rehabilitacji.

Standardowe możliwości leczenia są bardzo ograniczone

 Sytuację komplikuje również fakt, że Robert otrzymał już bardzo wysokie dawki promieniowania w obrębie rdzenia kręgowego. Według lekarzy ponowne napromienianie w standardowy sposób nie jest możliwe. Rodzina szukała pomocy w kilku specjalistycznych ośrodkach. Przypadek Roberta konsultowano w NIO w Warszawie, a także w Bydgoszczy i Gliwicach. Jak przekazują bliscy, nie udało się tam znaleźć możliwości leczenia, która dawałaby nadzieję na zatrzymanie choroby.

Dlatego rozważane są konsultacje oraz ewentualne leczenie poza Polską.

Potrzebne są pieniądze na dalsze poszukiwania

Rodzina chce skonsultować przypadek Roberta w ośrodkach, które specjalizują się w leczeniu trudnych, nawrotowych i agresywnych nowotworów ośrodkowego układu nerwowego.

Zebrane środki mają zostać przeznaczone na konsultacje specjalistyczne, dodatkową diagnostykę, badania molekularne, transport, leczenie oraz terapię zagraniczną.

- Nie wiemy jeszcze, gdzie zaprowadzi nas ta droga, wiemy tylko, że chcemy ją przejść do końca - podkreśla rodzina.

„Nie chcemy się poddać”

Robert ma rodzinę, którą kocha; dzieci, wnuki i żonę, która od dziesięciu lat jest jego partnerką, najlepszym przyjacielem i towarzyszką życia. Bliscy nie proszą o cud. Chcą przede wszystkim otrzymać możliwość szukania kolejnych rozwiązań i sprawdzenia, czy gdzieś istnieje jeszcze szansa na leczenie.

Każda wpłata może pomóc sfinansować kolejne konsultacje i badania. Równie ważne jest udostępnianie informacji o zbiórce, dzięki któremu może ona dotrzeć do większej liczby osób.

- Każda złotówka, każde udostępnienie i każde dobre słowo mają dla nas ogromne znaczenie - apelują jego bliscy. - Prosimy pomóżcie nam szukać ratunku dla Roberta.

Pana Roberta można wesprzeć tutaj https://pomagam.pl/b7gn6r/wsparcie ©℗

Wioletta MORDASIEWICZ

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA