Wtorek 21 września 2021r. 
REKLAMA

Ratownicy będą eskalować

Data publikacji: 2017-06-30 16:10
Ostatnia aktualizacja: 2019-07-09 11:44
Ratownicy będą eskalować
Z symboliczną trumną ratownicy przemaszerowali przed siedzibę wojewody. Fot. Robert Stachnik  

Podwyżek płac i przyspieszenia nowelizacji ustawy domagali się w piątek (30 czerwca) ratownicy medyczni podczas protestu na Wałach Chrobrego.

Protestujący najpierw zebrali się przed Pomnikiem Adama Mickiewicza przy ul. Henryka Pobożnego. Po kilku minutach ruszyli w kierunku siedziby wojewody. Na czele symbolicznego konduktu żałobnego nieśli trumnę z informacją ''Śp. Ratownik Medyczny''. Miał on zwrócić uwagę, że jest coraz mniej chętnych tego zawodu. Przed wejściem do urzędu trumnę postawili i zapalili kilkanaście zniczy.

- Zgodnie z zapowiedziami eskalujemy nasz protest. Niewykluczone, że jest to dopiero początek eskalacji, że będziemy musieli posunąć się do jeszcze drastyczniejszych środków - mówił Marcin Borowski, koordynator protestu. - Rząd pozostaje głuchy na nasze argumenty. Stosuje retorykę, która ma niewiele wspólnego z prawdą. Nie są spełniane nasze postulaty.

Ratownicy domagają się wyrównania pensji z wynagrodzeniem pielęgniarek i pielęgniarzy, przyspieszenia prac nad gruntowną zmianą ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym oraz upaństwowienia ratownictwa. Podstawowe zarobki ratownika medycznego wahają się od ok. 1600 do 2200 zł (netto).

- Pracujemy po 200-400 i więcej godzin miesięcznie, by zapewnić godne życie naszym rodzinom; na umowach śmieciowych nie zachowujemy prawa do odpoczynku; często jeździmy z dyżuru na dyżur. To nie wybór - to konieczność! Jesteśmy świadkami powolnej śmierci naszego zawodu - mówili zgodnie ratownicy.

Jak informowali na wiecu, kwoty jakie zaproponowało im ministerstwo zdrowia znacznie się różnią od tych, których się domagają. To 400 zł od 1 lipca 2017 i kolejne 400 w lipcu 2018. Natomiast protestujący chcą 1600 zł.

D. Kochanowski

Na zdjęciu: Z symboliczną trumną ratownicy przemaszerowali przed siedzibę wojewody.

Fot. Robert Stachnik

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze

Nielubiekrystianow
2017-07-01 01:10:07
Moja żona pracowała w jednym szpitalnym centrum w powiecie goleniowskim. I mówi ze jakby miała trafic do tego miejsca na chirurgię to wolałaby połamana chodzić twierdzi ze zupełna amatorszczyzna. Wiec doceńmy ratowników a nie przepłacamy jakimś pseudo doktorków.
Kaziu
2017-06-30 18:37:08
Eskalować czyli stopniowo zwiększać, potęgować, tylko co? Z tytułu się tego nie dowiemy, co będą eskalować ratownicy, bo redaktory chyba dziś zaspane albo niedouczone.
obserwator
2017-06-30 16:40:38
nawiedzeni

Dodaj komentarz

HEJT STOP
0 / 500


REKLAMA
Tylko teraz -50% na prenumertę eKuriera. KUP TERAZ