Koszalińscy radni w piątek zgodzili się na sporządzenie zintegrowanego planu inwestycyjnego dla terenu po wyburzonym w ubiegłym roku tzw. Związkowcu. Prywatny inwestor chce w miejscu najwyższego budynku w mieście postawić wyższy, sięgający 60 metrów 16-kondygnacyjny obiekt mieszkalno-usługowy.
Uchwała w sprawie wyrażenia zgody na przystąpienie do sporządzania zintegrowanego planu inwestycyjnego (ZPI) dla dwóch działek w ścisłym centrum Koszalina, u zbiegu ulic Zwycięstwa i Matejki, procedowana była podczas nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej.
Za jej przyjęciem zagłosowało 11 radnych, w tym 10 obecnych na sesji z klubu Koalicji Obywatelskiej. Przeciw było troje radnych z PiS, niezrzeszony Wiktor Kamieniarz i Błażej Papiernik z klubu Wspólnie dla Koszalina. Siedmiu radnych było nieobecnych.
Podjęcie uchwały wszczyna procedurę planistyczną, która ma umożliwić inwestorowi, warszawskiej spółce BS Invest, budowę 16-kondygnacyjnego budynku mieszkalno-usługowego, do wysokości 60 m. Obiekt ma powstać na działce po wyburzonym w ubiegłym roku tzw. Związkowcu, który był najwyższym budynkiem w Koszalinie z 12 kondygnacjami naziemnymi i piwnicą. Aktualny miejscowy plan przestrzennego zagospodarowania dopuszcza w tej lokalizacji zabudowę wielorodzinną mieszkalno-usługową z czterema piętrami i garażem podziemnym.
Zgodnie z przedstawioną przez właściciela działki koncepcją parter budynku zajęłyby sklepy, dyskont, lokale usługowe, na 14 piętrach znajdowałoby się łącznie 168 mieszkań. Na taką liczbę miejsc postojowych przygotowany byłby garaż podziemny.
Inwestor planuje także zagospodarowanie zielenią wysoką i niską z małą architekturą sąsiedniej trójkątnej działki, aktualnie należącej do miasta, wykorzystywanej przez mieszkańców na bezpłatny parking. Zadeklarował także wykonanie nowych chodników przy ul. Matejki, w sąsiedztwie inwestycji.
Podczas obrad w dyskusji prezydent Koszalina Tomasz Sobieraj (KO) przekonywał radnych, że procedowana uchwała dopiero „otwiera drzwi” do rozpoczęcia negocjacji z inwestorem, do ponoszenia przez niego kosztów na analizy związane z projektem inwestycji. Jednocześnie zaznaczył, że w jego ocenie miasta, które chcą być większe, które chcą się rozwijać, „muszą mieć wieżowce”.
- Sam inwestora prosiłem, by rozważył budowę właśnie wyższego budynku. Zabudowa przedwojenna Koszalina nie może być determinantą na kolejne lata – mówił Sobieraj.
Krytycznie do pomysłu budowy wieżowca w centrum Koszalina odniósł się radny Kamieniarz. Uznał, że „będziemy miastem prowincjonalnym”, jeśli symbolem jego rozwoju ma być wieżowiec. W jego ocenie zabytkowa ul. Matejki „jest piękna” i powinna tam zostać zabudowa czterokondygnacyjna. Papiernik dodał, że Koszalin konkurować z Warszawą czy Krakowem może, ale nie na liczbę wieżowców, a bliskość morza i czyste powietrze. Ponadto miasto powinno posiadać instrukcję do ZPI, by ustalić minimum do negocjacji z inwestorem.
ZPI jest narzędziem planistycznym wprowadzonym ustawą obowiązującą od 24 września 2023 r. o zmianie ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Koszaliński samorząd, na wniosek inwestora, sięga po nie po raz pierwszy.
Dokument obejmuje wyłącznie obszar inwestycji głównej i uzupełniającej, musi spełniać warunki odpowiadające projektowi miejscowego planu przestrzennego zagospodarowania. Jest składany przez inwestora za pośrednictwem włodarza gminy i uchwalany przez radnych. Przyjęcie ZPI powoduje utratę mocy obowiązującego miejscowego planu przestrzennego odnoszącego się do terenu objętego ZPI. W trakcie procedury sporządzania ZPI zawierana jest aktem notarialnym umowa urbanistyczna regulująca wzajemne zobowiązania gminy i inwestora związane z planem inwestycyjnym. Zawarcie umowy poprzedzają negocjacje.
Radni, w ramach przyjętej uchwały, zgodzili się na to, by w tych negocjacjach dotyczących umowy urbanistycznej i projektu ZPI Radę Miejską reprezentowała Anetta Urbaniak (KO), przewodnicząca komisji gospodarki komunalnej.
Wykonanie uchwały, która weszła w życie z dniem podjęcia, powierzyli prezydentowi Koszalina.