Ciekawą informację dotyczącą bioróżnorodności miast opublikował niedawno Portal Samorządowy. „W budowaniu bioróżnorodności miast nie chodzi o to, żeby gdzieś losowo posadzić trochę więcej drzew i by rosły one „jak chcą”. Poza tym nie każdy ich gatunek poradzi sobie ze środowiskiem miejskim „ – uważa szwajcarski architekt krajobrazu.
Władze Lozanny i kilku innych szwajcarskich miast przyjęły plany zadrzewienia aż 30 proc. ich powierzchni do 2040 r.
– Przyroda w mieście to nie tylko dekoracja, ale też część ważnej infrastruktury – zaznaczył Alexander Sauthoff, architekt krajobrazu ze Szwajcarii, który doświadczeniami tego kraju we wdrażaniu bioróżnorodności podzielił się z polskimi samorządowcami.
Jednak im więcej drzew w mieście, tym więcej wyzwań. Dlatego drzewa w przestrzeni miejskiej m.in. w Lozannie są na bieżąco monitorowane przez służby komunalne. Nie pozwalamy drzewom rosnąć tak, jak one chcą – podkreślił ekspert.
– Mamy określoną listę gatunków drzew, przyjętą przez samorząd Lozanny, które spełniają odpowiednie wymagania, żeby rosły właśnie wzdłuż ulic czy chodników – dodał Alexander Sauthoff.
Przyroda to nie jest tylko dekoracja. Szczecin na tle całej Polski wypada tu wręcz wzorowo. Udział terenów objętych różnorodnymi formami ochrony przyrody w powierzchni całego miasta wynosi około 50 procent. Pod tym względem stolicę Pomorza Zachodniego wyprzedza jedynie Zielona Góra.
(K)