Są praktyczne, ale niestety bardzo nieestetyczne. Mowa o przenośnych toaletach, czy też popularnych toi toiach. Te niewielkie, plastikowe wychodki spotkać można właściwie na każdym kroku. W dużej mierze zastąpiły one miejskie toalety. I choć są niezbędne, niekoniecznie wpisują się w otaczającą przestrzeń.
Zdaniem radnego Piotra Kęsika (OK Polska) przenośne toalety psują estetykę krajobrazu – zwłaszcza przy szlakach turystycznych i terenach rekreacyjnych.
– Obecnie wykorzystywane przenośne toalety często negatywnie wpływają na odbiór estetyczny przestrzeni publicznej. Charakterystyczne kabiny ustawiane są nierzadko w miejscach o wysokich walorach krajobrazowych i przyrodniczych, przez co stają się elementem wyraźnie zaburzającym wygląd otoczenia – twierdzi P. Kęsik.
Proponuje stosowane w innych miastach rozwiązania, które poprawiają znacząco estetykę: obudowy, drewniane osłony, pergole, zieleń izolacyjną czy inne elementy małej architektury. Wpływają one nie tylko na wygląd otoczenia, ale zapewniają jednocześnie łatwy dostęp i odpowiednią wentylację. Obecnie w różnych miejscach stosuje się na przykład drewniane pergole osłonowe, ażurowe ekrany, żywopłoty i nasadzenia czy zabudowy modułowe.
Czy magistrat przychyli się do propozycji radnego? Odpowiedzi na razie nie ma. ©℗
(aj)