Publiczne przedszkole specjalne powstanie w Policach w tutejszym Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym nr 1. Gmina powierzy zadanie prowadzenia takiego przedszkola Powiatowi Polickiemu, bo to on jest organem prowadzącym ośrodek.
To sam Powiat Policki zawnioskował do Gminy o powierzenie mu tego zadania. Pozwolić to ma na bardziej efektywne wykorzystanie już istniejącej infrastruktury ośrodka (sal do integracji sensorycznej, rehabilitacji, basenu) oraz wykwalifikowanej kadry do objęcia opieką dzieci z niepełnosprawnościami sprzężonymi i autyzmem, których liczba w gminie rośnie.
– Z naszego punktu widzenia jest to rozwiązanie dla dzieci korzystne – mówił podczas wtorkowej sesji Witold Stefański, naczelnik Wydziału Oświaty i Kultury UM w Policach.
Burmistrz Krystian Kowalewski zaznaczył, że ważne jest dobro rodziców i dzieci, że sami będą mogli wybrać najlepszą, z ich punktu widzenia, placówkę.
– Nie zabierajmy rodzicom możliwości wybrania takiej oferty – przekonywał radnych burmistrz Polic Krystian Kowalewski. – My jesteśmy po to, aby mieszkańcom stworzyć dobrą ofertę, żeby mogli się troszczyć o swoje dzieci.
Obecnie Gmina Police nie posiada samodzielnego przedszkola specjalnego, a opiekę nad dziećmi ze specjalnymi potrzebami realizuje głównie poprzez oddziały integracyjne. Sytuacja ta ma się jednak zmienić.
– Od września też będzie oddział specjalny w naszej placówce, w przedszkolu nr 11, które wystąpiło z takim wnioskiem i ma odpowiednią bazę – mówił dyrektor.
W planach jest także utworzenie podobnego oddziału w Przedszkolu nr 8.
Projekt powierzenia prowadzenia przedszkola specjalnego powiatowi wzbudził żywą dyskusję na wtorkowej sesji Rady Miejskiej w Policach.
– Skoro mamy w naszych przedszkolach możliwość pracy z dziećmi z orzeczeniem o niepełnosprawności, to uważam, że nie ma potrzeby tworzenia nowego przedszkola – mówiła radna Żaneta Ostrowska.
– Czy nie będzie takiej tendencji później, że przedszkola nie będą otrzymywały zgody na otwieranie oddziałów specjalnych, ponieważ dostaną informację, że jest przedszkole powiatowe – wyrażała swoje obawy radna Anna Sobańska.
Radni dopytywali również o kwestie finansowe.
– Pieniądze idą z budżetu państwa za dzieckiem – tłumaczył mechanizm finansowania dyrektor Witold Stefański. – Gmina otrzymuje takie same środki, niezależnie od tego, w której placówce jest dziecko o takich potrzebach. W tym przypadku jest to 9,5-krotność subwencji oświatowej, czyli około 100 tysięcy złotych rocznie na jedno dziecko. Jeśli powiat stworzy taką placówkę, on otrzyma te środki. Dla gminy to żaden koszt, a ewentualne niedobory będzie musiał pokryć powiat z własnego budżetu.
– Wspomóżmy tych rodziców na tyle, na ile możemy – apelowała radna Ewa Ignaczak. – Pozwólmy im wybrać. Nie decydujmy od razu na „nie”.
Radna zwracała uwagę, że jeśli w nowym przedszkolu nie będzie dzieci, to po prostu przestanie ono istnieć.
Ostateczna decyzja, mimo emocjonalnej debaty i zgłoszonego wniosku formalnego o zdjęcie punktu z obrad (który został odrzucony), większość radnych poparła projekt. ©℗
(sag)