Prokurator Okręgowy w Szczecinie wszczął śledztwo w sprawie podejrzenia popełnienia przestępstw na szkodę funkcjonariuszy policji oraz premiera - do czego miało dojść podczas protestów pod Trybunałem Konstytucyjnym.
Chodzi o "publiczne nawoływanie do udostępniania informacji dotyczących życia prywatnego funkcjonariuszki policji, publiczne znieważenie funkcjonariuszy policji oraz Prezesa Rady Ministrów, a także wywieraniu wpływu na czynności służbowe funkcjonariuszy policji zabezpieczających zgromadzenie w rejonie siedziby Trybunału Konstytucyjnego".
I dalej: "Pierwszy z czynu dotyczy nawoływania za pośrednictwem programu TV Republika do udostępniania informacji dotyczących życia prywatnego funkcjonariuszki policji, a następnie na ich publicznym rozpowszechnieniu bez jej zgody, w okolicznościach mogących zagrozić bezpieczeństwu funkcjonariuszki lub osób dla niej najbliższych".
Śledczy przyjrzą się także paskom informacyjnym TV Republiki oraz wypowiedziom reporterów zawierających "treści obraźliwe i poniżające, skierowane wobec funkcjonariuszy policji podczas i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych oraz wobec Prezesa Rady Ministrów".
Prokuratura dodaje: "Ostatni z czynów polegał na kierowaniu wobec funkcjonariuszy policji gróźb bezprawnych wszczęcia postępowania karnego w celu zmuszenia ich do zaniechania prawnych czynności służbowych.
Śledztwo zostało zainicjonowane zawiadomieniem o podejrzeniu popełnienia przestępstwa złożonym przez Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji.
Więcej informacji wkrótce.
(as)