sobota, 25 maja 2019.
Strona główna > Wiadomości > Profesor od kobiet. Nie żyje Jerzy Kalibabka

Profesor od kobiet. Nie żyje Jerzy Kalibabka

Profesor od kobiet. Nie żyje Jerzy Kalibabka
Data publikacji: 2019-03-15 11:51
Ostatnia aktualizacja: 2019-04-13 01:11
Wywietleń: 1883 380547

Przestępca-dżentelmen. Uwodziciel na miarę słynnego Casanovy. Jerzy Kalibabka z Dziwnowa zmarł 13 marca.

Jerzy Kalibabka miał 63 lata. Był synem dziwnowskiego rybaka. Nie chciał jednak spędzić życia na morzu. Wolał je poświęcić kobietom. Kiedyś zapewniał, że jak zechce, poderwie każdą – mówił o sobie, że jest „profesorem od kobiet”.

I rzeczywiście miał dar, umiał zjednywać do siebie kobiety, niezależnie od wieku. Niestety, ta umiejętność doprowadziła go za kratki. W czasie prowadzonego przeciwko niemu na początku lat 80. postępowania, przesłuchano ponoć kilkaset kobiet. Wiele z nich oszukał – większość przestępstw, które popełnił, polegało bowiem na uwiedzeniu i późniejszym wykorzystaniu swoich partnerek (miał na swoim koncie również wiele kradzieży).

Zawsze dbał o aparycję. Elegancko ubrany. Starannie uczesany. Niewysoki, ale przystojny. Początkowo uwodził i okradał starsze kobiety wypoczywające w okolicznych kurortach, w Świnoujściu, Międzyzdrojach, rodzinnym Dziwnowie… Jego „łupem” padały również turystki z Niemiec. Rozkochanym w nim paniom proponował małżeństwo. A potem… je okradał i porzucał.

Mimo to wciąż był przez kobiety kochany. Nawet po jego skazaniu i osadzeniu w zakładzie karnym pisały do niego, do więzienia, miłosne listy.

Dzięki oszustwom zdobył tzw. szybkie pieniądze. Ale nie oszczędzał. Potrafił nimi szastać, prowadził wystawne życie – mówił np., że porusza się wyłącznie taksówkami! Przez swoje nietuzinkowe zachowanie w końcu zdobył popularność. Jego nazwisko było rozpoznawalne w całej Polsce. Między innymi dzięki filmowi „Tulipan” – Kalibabka był pierwowzorem głównego bohatera.

Został okrzyknięty polskim Casanovą – jego nazwiska przez długi czas używano do określenia awanturnika, uwodziciela, podrywacza, ale też matrymonialnego oszusta. W ubiegłą środę zmarł w swoim domu w Dziwnowie.

Leszek Wójcik

Fot. Wikipedia

Komentarze

Mona
On bynajmniej kilka lat w więzieniu spędził. A inni oszuści? Zmarło się mu za wcześnie, niestetu
2019-03-29 21:16:54
10 latek
Masakra jacy ludzie sa niedorozwinieci aby czcic oszusta i zlodzieja!!!!
2019-03-17 04:54:06
olaboga
Bardziej zasluguje na plac niz adamowicz bo te uszczesliwil tylko swoja nastepczynie.
2019-03-15 15:57:27
Peowczyk
Plac koniecznie obok Placu Budynia i pomnika OTUA.
2019-03-15 15:44:45
do "entuzjasta" - będziemy mieli ( z tej materii ).
.
2019-03-15 14:39:21
entuzjasta
Chcemy w Szczecinie placu Kalibabki.
2019-03-15 13:33:56

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Czytaj także

Zarzut: uwodzenie
Pogoda
12
na godz. 09:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Młodzieżowy Strajk Klimatyczny
Wielkie gotowanie nad Odrą
Teatralny przemarsz
Poprzedni Następny

Sonda

Czy będziesz głosować w wyborach do europarlamentu?

 

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do eKuriera
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie