czwartek, 24 maja 2018.
Strona główna > Wiadomości > Proces „Oczki": zeznawał Tadżyk

Proces „Oczki": zeznawał Tadżyk

Proces „Oczki": zeznawał Tadżyk
Data publikacji: 2016-04-21 22:30
Ostatnia aktualizacja: 2018-02-14 21:25
Wywietleń: 1526 129239

W procesie Marka M. ps. „Oczko" i Marka D. „Dudusia" zeznawali w czwartek pierwsi świadkowie: zabójca ochroniarza Agencji Towarzyskiej El Chco, kierowca, który go zawiózł pod klub i biznesmen mający handlować z M. alkoholem.

47-letni Tadżyk zeznawał w czwartek jako świadek. Doprowadzono go do szczecińskiego sądu z zakładu karnego. Aleksander S. został bowiem niedawno skazany za zabójstwo ochroniarza w poznańskiej agencji towarzyskiej El Chico (w marcu br. r. wyrok się uprawomocnił). Ma do odsiadki 25 lat więzienia. Mężczyzna nigdy nie przyznał się do popełnienia tego przestępstwa. Wczoraj również zapewniał, że nie ma dowodów na jego udział w tej zbrodni. Przy wyjściu z sali rozpraw puściły mu nerwy. Zaczął krzyczeć o dyskryminacji narodowościowej. Ale oprócz zapewnień o swojej niewinności, niewiele wniósł do sprawy.

- Nie znam oskarżonych. Widziałem ich po raz pierwszy kilka miesięcy temu, na moim procesie - zapewnił. - W 1995 r. nie było mnie w Polsce. Pracowałem nielegalnie na budowach w Berlinie.

Na pytanie prokuratora, czy umie obsługiwać broń palną odpowiedział, że tego w ZSRR uczyli w szkołach.

- Poza tym byłem w armii, ale o tym nie będę mówił. Zabraniają mi przepisy - dodał.

Przy okazji procesu Tadżyka wyszły na jaw również inne wątki - prokuratura powiązała je z działalnością kierowanej przez Marka M. szczecińskiej grupy przestępczej. Wygląda na to, że egzekucja w El Chico mogła być jednym z elementów współpracy gangu „Oczki" z podobną organizacją funkcjonującą wówczas w Poznaniu. W związku z tym 62-letni Marek M. i 51-letni  Marek D. zostali aresztowani. Obu grozi nawet 25 lat więzienia.©℗

Więcej w magazynowym Kurierze Szczecińskim i e-wydaniu z 22 kwietnia 2016

(lw)

Fot. R.STACHNIK

 

Komentarze

Jaś
"Na pytanie prokuratora, czy umie obsługiwać broń palną odpowiedział, że tego w ZSRR uczyli w szkołach". - Poza tym byłem w armii, ale o tym nie będę mówił. Zabraniają mi przepisy" Akurat tutaj chłop nie skłamał. Kiedyś za PRL-u równiez w szkołach uczono posługiwania się bronią. A dzisiaj ...
2016-04-21 23:25:24

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
11
na godz. 03:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Zwiedzanie z prezydentem
Opóźnienia na szczecińskim dworcu
Otwarcie groty
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje

Joannie Walczak
W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy
„Mirosław Kwiatkowski niniejszym przeprasza za bezprawne naruszenie dóbr osobistych Pana Przemysława Rafała Chmury, których to naruszeń dopuścił się w treści sporządzonych przez siebie artykułów pod tytułem: – „Biuro nieruchomości w przepompowni”, „Pośredników ci u nas dostatek”, „Wypaczone notarialne umowy”, „Notariusze naginali przepisy”, „Czarna dziesiątka mijającego roku”, „Chwasty tygodnia”, „Pośrednicy drwią z Temidy” oraz „Wyrok na notariusza” opublikowanych w Kurierze Szczecińskim odpowiednio w dniach 23 stycznia 2015 r., 13 lutego 2015 r., 27 listopada 2015 r., 28 grudnia 2015 r., 31 grudnia 2015 r., 9 września 2016 r. oraz 11 października 2016 r., a także stronie internetowej gazety, w których to artykułach zawarto nieprawdziwe i niesprawdzone informacje na temat sposobu świadczenia usług przez Pana Przemysława Rafała Chmurę, w czasie gdy wykonywał on zawód notariusza, oraz o rzekomych nieprawidłowościach, których miał się dopuścić przy świadczeniu tych usług. Mirosław Kwiatkowski zobowiązuje się również do poszanowania dóbr osobistych Pana Przemysława Rafała Chmury.”