„Spłonął statek, ale żadne dziecko nie ucierpiało" - mieszkańcy Podjuch komentowali pożar, jaki we wtorek strawił sporą część „Freedom Szczecin - najlepszego placu zabaw w mieście”. Miejscowa Rada Osiedla zapowiada podjęcie starań dla odbudowy zniszczonej strefy w Parku Wolności: „Czujemy się w obowiązku wobec naszych mieszkańców".
Kłęby czarnego dymu nad Podjuchami było widać nawet z Pomorzan. Tuż przed godz. 16 (16 czerwca) na statku „Freedom" wybuchł ogień.
- Pożar był błyskawiczny: mnóstwo tworzywa sztucznego, więc wszystko szybko się paliło. W tym guma tzw. bezpiecznej nawierzchni placu zabaw. Równie szybko zastęp straży pożar ugasił. Działania były prowadzone w maskach powietrznych, bo w czarnym dymie zwykle jest cała tablica Mendelejewa, czyli mnóstwo niebezpiecznych, rakotwórczych związków - relacjonuje t. kpt. Franciszek Goliński, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Szczecinie.
- Gdy na miejsce dotarli policjanci, zaczęli rozpytywać miejscowych. Słyszałem, jak maluchy opowiadały, że tuż przed pożarem ze statku wyszła grupka nastolatków. Ponoć chwalili się zabawą z ogniem - wspomina jeden z mieszkańców, prosząc o anonimowość.
Akty wandalizmu w Parku Wolności zdarzały się na tyle często, że o montaż kamer monitoringu kilkakrotnie do szczecińskiego magistratu zwracała się miejscowa Rada Osiedla Podjuchy, jeszcze w poprzedniej kadencji.
- Niestety, nasze wnioski nie uzyskały akceptacji. Na ten cel ponoć stale brakowało środków - mówi Joanna Kopeć, przewodnicząca RO Podjuchy. - Teraz najważniejsze, żeby odbudować plac zabaw po pożarze. Będziemy o to wnioskowali do prezydenta Szczecina. Czujemy, że to nasz obowiązek wobec mieszkańców Podjuch.
Policja prowadzi wstępne czynności sprawdzające w sprawie pożaru. Biegły z zakresu pożarnictwa został powołany.
- Jeszcze nie wskazał przyczyny pożaru. Do tego czasu nie wykluczamy żadnej wersji wydarzeń. Równie dobrze mógł to być samozapłon, jak podpalenie - informuje asp. Paweł Pankau, oficer prasowy KMP w Szczecinie.
Gospodarzem terenu jest Zakład Usług Kommunalnych. Po wizji lokalnej (środa, 17 czerwca) nadal jest na etapie szacowani strat: spaleniu uległ „statek wolności" oraz nawierzchnia wokół niego.
- Plac zabaw jest objęty ubezpieczeniem, więc ZUK będzie ubiegał się o wypłatę odszkodowania. Obecnie analizowany jest zakres oraz koszt odbudowy zniszczonego placu zabaw - informuje Paulina Łątka z CIM.
Mieszkańcy Podjuch bardzo liczą na szybką odbudowę zniszczonej części placu zabaw. ©℗
A. NALEWAJKO
***
Wcześniejsza informacja
Do pożaru na placu zabaw w Parku Wolności przy ul. Niklowej w Podjuchach doszło we wtorek 16 czerwca. Spłonęła zjeżdżalnia i tartanowa nawierzchnia.
- Dostaliśmy zgłoszenie przed godz. 16 - informuje st. kpt. Franciszek Goliński, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Szczecinie. - Nie ma osób poszkodowanych, ogień został szybko ugaszony.
Na miejscu pracował jeden zastęp strażaków. Nie są jeszcze znane przyczyny pożary, ani oszacowane straty.
Na terenie Parku Wolności został zrealizowany zwycięski projekt SBO 2018 – „Freedom Szczecin – najlepszy plac zabaw w mieście”. Na bezpiecznej nawierzchni wybudowano nowy plac zabaw w kształcie statku. (K)