W sobotę 1 sierpnia w dach jednego z domów w Mierzynie uderzył piorun. Dach stanął w płomieniach. Na miejsce przyjechali strażacy z OSP w Dobrej.
- Akcją gaśnicza była pracochłonna, ponieważ dach ocieplony był pianką - podają strażacy na oficjalnym koncie facebookowym. - Po ugaszeniu konieczny był demontaż części konstrukcji dachu. Chcieliśmy znaleźć ewentualne pozostałe miejsca, w których mógł tlić się ogień.
Dom nie posiadał instalacji odgromowej. Zgodnie z przepisami montaż piorunochronu nie jest konieczny w domach jednorodzinnych. Strażacy podkreślają jednak, że taka instalacja często może zapobiec tragedii.
(CK)