Szczeciński adwokat Szymon L., który był poszukiwany listem gończym, w czwartek został zatrzymany przez policję. Wytropili go funkcjonariusze Wydziału Poszukiwań i Identyfikacji Osób Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie.
Jak zakomunikowała KWP: "Mężczyzna próbował wielokrotnie zmylić policjantów. W przestrzeni social mediów m.in. pojawiały się zdjęcia zagranicznych lokalizacji, w których poszukiwany miał prowadzić aktywności sportowe. Na nic jednak nie zdały się te wysiłki. Podczas zatrzymania mężczyzna nie krył zaskoczenia obecnością policjantów. 46-latek tego samego dnia został doprowadzony do aresztu śledczego, gdzie będzie odbywał zasądzoną karę 4 lat pozbawienia wolności".
Przypomnijmy - prokuratura postawiła mecenasowi siedem zarzutów. Oskarżyła go m.in. o powoływanie się, wraz z byłym policjantem Markiem Z., na wpływy w instytucjach państwowych, w tym w policji i w prokuraturze. Jak uważa prokuratura, mężczyźni „doprowadzili pokrzywdzoną do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie 30 tys. zł i usiłowali doprowadzić do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie 100 tys. zł.”
Adwokat nie przyznał się do winy. W pierwszej instancji sąd wymierzył mu karę siedmiu lat więzienia, ale Sąd Okręgowy w Szczecinie oczyścił go z jednego z zarzutów – składania fałszywych wyjaśnień – i obniżył mu karę do czterech lat.
Szymon L. nie stawił się do więzienia. Ukrywał się. Do czwartku. ©℗
(as)