Niedziela 20 czerwca 2021r. 
REKLAMA

Policjant z Białogardu uratował z pożaru 4-letnie dziecko i jego ojca

Data publikacji: 2019-01-25 21:20
Ostatnia aktualizacja: 2019-07-09 12:31
Policjant z Białogardu uratował z pożaru 4-letnie dziecko i jego ojca
 

Odwagą i zdecydowaniem w działaniu wykazali się policjanci z białogardzkiej komendy, którzy interweniowali po wybuchu w zakładzie usługowym. Jeden z nich, st. sierż. Sebastian Szulc, narażając własne życie wszedł do zadymionego mieszkania i uratował młodego mężczyznę oraz jego czteroletnie dziecko.

Policjanci z Białogardu otrzymali zgłoszenie o wybuchu i wydobywaniu się gęstego dymu na posesji przy ul. Mickiewicza. Natychmiast na miejsce skierowani zostali funkcjonariusze z porannej zmiany, tj. sierż. sztab. Marek Stępniewski oraz st. sierż. Sebastian Szulc.

Już dojeżdżając na miejsce funkcjonariusze widzieli gęsty dym wydobywający się z budynku oraz wybiegających z niego i krzyczących ludzi. Z przekazu wynikało, że w mieszkaniu znajdującym się bezpośrednio nad miejscem wybuchu są jeszcze ludzie.

Policjanci bez namysłu weszli do budynku. Sierż. Szulc pobiegł do mieszkania na piętrze, z którego wydobywał się gęsty dym. Jego kolega zaś sprawdzał, czy pozostałe lokale zostały opuszczone przez lokatorów.

Z pierwszego piętra dobiegał głos mężczyzny, który prosił o pomoc w ratowaniu czteroletniego syna z mieszkania. Policjant nie zważając na zagrożenie wszedł do lokalu i na rękach wyniósł chłopca oraz pomógł wydostać się z zagrożonego miejsca jego ojcu. Całej trójce ze względu na bardzo gęste zadymienie udzielona została pomoc medyczna. Na szczęście nikt z uczestników zdarzenia nie odniósł poważnych obrażeń.

St. sierż. Sebastian Szulc po udzieleniu pomocy medycznej wrócił z powrotem do służby. W policji służy od 6 lat, jest także ratownikiem medycznym.

 (g)

Fot. Facebook/Tomasz Szulc

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze

@Tacy ludzie dają wiarę w dobro
2019-01-27 19:20:03
Oczywiście, że należą się brawa i podziękowanie. To nie ulega wątpliwości. Ale ta część, że policjant wychodzi do pracy i może nie wrócić, nie dotyczy jedynie policjantów. Wielu ludzi wychodzi i nie wszyscy wracają. Niektórzy też giną pomagając innym. Tylko inne zakłady pracy nie przesyłają takich informacji do mediów. A szkoda.
Tacy ludzie dają wiarę w dobro
2019-01-26 10:52:17
Straszne to jest, że policjant wychodzi do pracy, żegna się z rodziną, mówi, że będzie w domu na obiad, a może już nigdy nie zobaczyć swoich bliskich. Brawo za odwagę.
SIelanka
2019-01-26 09:15:37
Prawdziwy bohater! Brawo
Wawrzek
2019-01-25 23:05:16
Wielkie podziękowania, kto ratuje jedno życie ratuje cały Świat.

Dodaj komentarz

HEJT STOP
0 / 500


REKLAMA
Tylko teraz -50% na prenumertę eKuriera. KUP TERAZ