Piekarnia i Cukiernia „Precelek” w sobotę kończy długoletnią działalność. Właścicielka nie chce zdradzać powodów tej decyzji, ale podkreśla, że przez wszystkie te lata najważniejsi byli dla niej klienci. Lokal działał na popularnym ryneczku na Pogodnie, a wcześniej również przy ul. Narutowicza. „Precelek” był laureatem konkursu „Zrobione w Szczecinie”.
Piekarnia „Precelek” została założona w 1985 roku. Przez lata, dzięki profesjonalnej obsłudze i dobrym wypiekom, zdobyła rzeszę wiernych klientów. To im najbardziej będzie żal piekarni, która zamyka się w sobotę po 41 latach działalności.
– Chciałam przede wszystkim podziękować naszym klientom. Zawsze mogliśmy na nich liczyć, zawsze byli z nami. Są tacy, którzy kupują u nas od ponad 20 lat – mówi Małgorzata Tyrko, właścicielka piekarni.
O sympatii, jaką klienci darzyli niewielką lokalną piekarnię, świadczą wpisy pozostawione na witrynie sklepu. Wiszą na niej arkusze papieru, na których klienci mogą zostawić informację, za czym będą tęsknić. „Za bułkami”, „za drożdżówkami z serem”, „za pączkami z czekoladą”, „za panią Małgosią” – napisali.
– Nie jestem w stanie tego nawet czytać, tak bardzo jestem wzruszona – opowiada pani Małgorzata. – Nasi klienci są naprawdę cudowni, będę za nimi tęsknić.
W czwartkowy poranek w piekarni panował spory ruch. Ciągle ktoś wchodził i wychodził z torbami pełnymi wypieków.
– Dziś polecam drożdżówki z borówkami. Zrobiliśmy je zamiast jagodzianek, ponieważ w tym sezonie już po prostu nie zdążymy ich przygotować. Stąd pomysł, aby były to „borówianki” – tłumaczyła właścicielka.
Wybór produktów był jednak znacznie większy. Klienci kupowali pieczywo, pączki i ciasta.
– Ludzie przychodzili do nas i mówili, że mogą tu kupić produkty, których nie ma nigdzie indziej, chociaż wokół działa kilka innych piekarni - opowiada pani Małgorzata.
Powodów decyzji o zamknięciu „Precelka” jest wiele, ale właścicielka nie chce wchodzić w szczegóły. ©℗
Agata Jankowska