Sobota 01 października 2022r. 
REKLAMA

Petycja nic nie dała?

Data publikacji: 2016-05-02 22:56
Ostatnia aktualizacja: 2021-04-11 15:52
Petycja nic nie dała?
 

Przywrócenia przystanku tramwajowego w poprzednie miejsce, a przede wszystkim zainstalowania sygnalizacji świetlnej na ul. Stalmacha chcą mieszkańcy szczecińskiego Drzetowa-Grabowa. W marcu na ręce zastępcy prezydenta miasta - Marcina Pawlickiego złożyli podpisaną przez ponad 1200 osób petycję. Jednak nie doczekali się takiej odpowiedzi, na jaką liczyli.

Plan magistratu jest taki: zawężenie pasa ruchu do jednego. Ten manewr ma sprawić, że na ruchliwym i niebezpiecznym odcinku, piesi będą czuli się bardziej komfortowo. Zmiany są pokłosiem przeprowadzonych badań natężenia ruchu komunikacyjnego. Ale mieszkańcy uważają, że tylko światła mogą w tej lokalizacji się sprawdzić.

W połowie kwietnia zainteresowani otrzymali pismo od wiceprezydenta Pawlickiego. W nim informacja: najpierw wdrożone będą przewidziane już działania, następnie obserwacja wykaże, czy zostaną podjęte jakieś dodatkowe kroki lub też nie, zwłaszcza, że za jakiś czas ma tutaj być przebudowane torowisko.

- Nasze akcje z podpisami pod dwiema już petycjami, ciągłe nagłaśnianie naszych obaw związanych z feralnym skrzyżowaniem, nie odnoszą na razie żadnych, dosłownie żadnych pozytywnych skutków, które choć w drobnej mierze przyczyniłyby się do poprawy naszego bezpieczeństwa. Również głos ze strony polityków (Marka Duklanowskiego, Arka Lisińskiego, Rafała Niburskiego) i byłego egzaminatora WORD - eksperta od ruchu drogowego Tadeusza Styczewskiego jest lekceważony, choć mają oni na uwadze dobro mieszkańców naszego osiedla - pisze w liście do redakcji Aisha Ślusarska, od samego początku zaangażowana w sprawę. - Nie spodziewałam się, że władze Szczecina uznają prośbę swoich mieszkańców za zawracanie głowy. Nikt nie podaje nam konkretnego argumentu, a jedynie zalewa nas tymi samymi regułkami: że przecież jesteśmy informowani, że zapadła decyzja o zwężeniu jezdni i że po wymalowaniu znaków poziomych będą obserwować, czy jest bezpiecznie. No właśnie, obserwować, i czekać aż komuś stanie się znów coś złego, ale mimo to dalej będą iść w zaparte jak przy okazji wypadku z listopada 2015, w którym na nowym przejściu na ul. Lubeckiego ucierpiały 2 młode dziewczyny.

Jak przyznaje pani Aisha, skoro przysługuje prawo do złożenie skargi do Rady Miasta, na pewno z niego skorzysta, bo nikt nie jest w stanie zniechęcić jej do walki o wspólne bezpieczeństwo. ©℗

E. KOLANOWSKA

Fot. Dariusz GORAJSKI

Mieszkańcy domagają się m.in, aby przystanek przystanek tramwajowy na ul. Lubeckiego wrócił na poprzednie miejsce

 

 

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze

ble
2016-05-04 20:11:53
bydło chciało to bydło ma
ee
2016-05-04 13:03:10
Tak wyglądają rządy w wydaniu PIS. Durnota i bezmyślność.
czyt
2016-05-03 12:55:45
Idiotyczny pomysł Charęzy i jemu podobnych - jeden pas!!! Co za idioci. Trochę z innej beczki, ale dotyczące tej samej ulicy. Może prokuratura zainteresowałaby się niegospodarnością w UM. 2-3 lata temu wymieniono asfalt na tej ulicy. Obecnie ulica jest znowu popękana i dziurawa jak ser szwajcarski, bo żaden z "orłów" nie wpadł na to, że nie izolowane torowisko tramwajowe pracuje i niszczy nawierzchnię. Proponuję na torowisku wyznaczyć jeszcze pas rowerowy!!!
edek
2016-05-03 10:26:13
Ludzie co wy sobie wyobrażacie, że urzędnik jest po to żeby przychylać się do waszych petycji? Urzędnik wie co jest dla was najlepsze!
Przystanek
2016-05-03 07:57:07
Usytuowanie w tym miejscu przystanku to paranoja.
Przywrócenia przystanku
2016-05-03 05:47:52
Bufonada Prezydenta Szczecina i jego zastępców jest Mieszkańcom Miasta znana,poczekajmy do wyborów.

Dodaj komentarz

HEJT STOP
0 / 500


REKLAMA
REKLAMA