Poniedziałek 06 grudnia 2021r. 
REKLAMA

Pączki do rączki – które najlepsze?

Data publikacji: 2019-02-26 23:07
Ostatnia aktualizacja: 2019-07-09 12:33
Pączki do rączki – które najlepsze?
 

- "Ósemka się w ogóle nie gryzie", "wczuj się w tłuszcz", "ten jest smakowo niedociągnięty", "tamten za suchy", "o, nareszcie zwyklak!" - takie komentarze słychać było we wtorek w Teatrze Małym w Szczecinie, gdzie oceniano... pączki z dwudziestu lokalnych cukierni. Konkurs po raz piąty zorganizował szczeciński Slow Food. Które tym razem uznano za najlepsze?

Przed nami tłusty czwartek. Swoją subiektywną top listę pączków tworzy co roku Slow Food, na kilka dni przed tym słodkim dniem smakując wybrane produkty. We wtorek jurorzy w dwudziestu szczecińskich cukierniach (incognito) kupili pączki, by zabrać się do ich wnikliwej oceny. Pierwsze miejsce przyznali cukierni "Graczyk" z ul. Bolesława Krzywoustego, drugie cukierni "Woźniak", trzecie zajęła RS Piekarnia z ul. Szerokiej.

Najlepszego smaku szukało męskie jury: Adam Faleński, gastronomik i nauczyciel oraz szefowie kuchni szczecińskiej gastronomii - Krzysztof Kucharczyk, Grzegorz Mierzwa i Grzegorz Wocial (wspierał jurorów).

 - Urzekły nas pączki robione "od mąki", czyli tradycyjnie - mówi Adam Faleński. - Te, które uznaliśmy za najlepsze, od tych, które uzsyskały złe noty, dzielił długi dystans.

Idealny pączek powinien mieć chrupką skórkę, nie za głęboko wchodzący tłuszcz, nie powinien być za ciężki - do klasycznych 50 gramów - bo wtedy się odpowiednio wypiecze, dogaruje w tłuszczu, będzie smaczniejszy. Ma być bez udziwnień - lukier i koniec.

- Nikt nie przywiązuje wagi do nadzienia - uważa Faleński. - Ja jestem za marmoladą klasyczną, bo ona jest wpasowana w ciasto drożdżowe. Bardzo fajnie "wchodzą" też powidła śliwkowe. Najgorsze są przearomatyzowane konfitury i wanilina nie wiadomo po co.

Andrzej Buławski, szef szczecińskiego Slow Foodu, nie ma złudzeń - wielu klientów wybiera najczęściej nie jakość, ale cenę.

- Moim zdaniem ta uczciwa dla produkującego i kupującego to minimum trzy, cztery złote - uważa. - I u naszych lokalnych rzemieślników tyle kosztują. Cieszmy się, że mamy ich wielu i jest z czego wybierać.

Szczecinianie w rankingu pysznych pączków w mieście mają swoje osobiste preferencje. A nagrodą dla najlepszych są w tłusty czwartek najdłuższe kolejki przed ich cukierniami. Kto w tym roku zwycięży, przekonamy się już jutro. ©℗

Tekst i fot. Anna Gniazdowska

Na zdjęciu: pączki oceniali m.in. Adam Faleński i Andrzej Buławski.

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze

Jacek
2019-02-28 20:10:12
Slow Food i pączki.... to ma coś wspólnego?
Marysia
2019-02-27 19:34:22
Naj-Najpelsze sa z nadzieniem sliwkowym albo z alkocholem (obojetnie jaki). Miam-Miam.
Obrzeracz
2019-02-27 19:31:33
A JA WAM POWIEM: wszystkie paczki sa najpyszniejsze!!!!!!!!
Tłusty Czwartek
2019-02-27 10:35:50
Pączka je się raz w roku. Warto wybrać dobrego. Gratulacje dla zwycięzcy.
Mag
2019-02-27 08:59:30
Super. Uwielbiam te pączki które wygrały. Jeszcze są pyszne na basenie gorniczym ale nie wiem czy brali udział w tym konkursie. W tłusty czwartek niestety idzie sie na ilość a nie na jakość i cóż ..... nie jadałam jeszcze dobrego pączka w ten dzień poza swoimi...
re: ohyda
2019-02-27 08:31:53
Nie smakuje to nie jedz. Pizze jesz? To też kiedyś było danie biedaków..
rzetelność
2019-02-27 07:06:52
Co to jest ten "Slow Food" - czy to jakaś restauracja, stowarzyszenie gastronomików, czy inspekcja jakości?
ohyda
2019-02-27 01:23:47
sam cukier i tłuszcz, przysmak biedaków

Dodaj komentarz

HEJT STOP
0 / 500


REKLAMA