Czwartek, 18 czerwca 2026 r. 
REKLAMA

Ostatnie pożegnanie Ryszarda Słowickiego

Data publikacji: 18 czerwca 2026 r. 13:34
Ostatnia aktualizacja: 18 czerwca 2026 r. 13:41
Ostatnie pożegnanie Ryszarda Słowickiego
W piątek Szczecinianie pożegnają Ryszarda Słowickiego, muzyka, poetę, artystę wizualnego. Fot. Waldemar KULPA  

W piątek (19 czerwca) odbędzie się pożegnanie śp. Ryszarda Słowickiego. Artysta odszedł 5 czerwca po długiej walce z chorobą. Był twórcą wszechstronnym – komponował, pisał utwory literackie, tworzył kolaże i grafiki.

REKLAMA

Ceremonia rozpocznie się o godz. 10.00 mszą oraz spotkaniem ze słowem i muzyką w kościele Dominikanów (pl. Ofiar Katynia 1). O godz. 13.00 odbędzie się pogrzeb na Cmentarzu Zachodnim przy kwaterze 3J3, rząd 5, grób 24 (ul. Bronowicka).

W hołdzie dla artysty zagrają muzycy: Jan Kępiński, Marcin Grapsztunowicz i Robert Jarzębski (gitara) oraz Krzysztof Marek (klarnet), którzy wraz z Ryszardem Słowickim współtworzyli grupę Cafe Jazz Trio.

– Był człowiekiem, który swoją wrażliwością, poezją i muzyką pisał historię szczecińskiej kultury. Trudno pogodzić się z myślą, że nie usłyszymy już nowych utworów, nie zobaczymy grafik ani nie spotkamy go na artystycznym szlaku naszego miasta. Twórczość Ryszarda Słowickiego była niezwykle wszechstronna – łączyła literaturę, muzykę radiową i teatralną, a także sztuki wizualne – mówi Waldemar Kulpa, wieloletni przyjaciel zmarłego artysty. – Znałem go wiele lat. Rysiek przychodził do mnie, kiedy prowadziłem klub Kontrasty, potem w inne miejsca – zawsze gdzieś obok mnie był, cały czas gdzieś przemykał. To był samotny wilk, który nie chciał ani żyć w związkach, ani za bardzo nikomu zwierzać się z tego, co robił.

Dzięki zaangażowaniu Waldemara Kulpy oraz przyjaciołom Ryszarda Słowickiego, którzy zgodzili się zagrać podczas uroczystości, ceremonia będzie miała wyjątkowy charakter.

– Nie będzie to wielka uroczystość, ale będzie odbywać się w kościele, bo z tego, co wiem, Ryszard przyjął ostatnie namaszczenie – mówi Waldemar Kulpa.

Ryszard Słowicki chorował na agresywną postać raka jelita grubego. W 2024 roku przeszedł intensywne leczenie onkologiczne, obejmujące radioterapię i chemioterapię. Kolejne badania obrazowe wykazały zmiany w płucach. Artysta zmagał się również z innymi chorobami, m.in. zakrzepicą, cukrzycą i niewydolnością serca. Ostatnie miesiące i tygodnie życia Ryszarda Słowickiego wypełniała nie tylko walka z rakiem. Tutaj również pomogli ludzie dobrej woli oraz przyjaciele, którzy zaangażowali się w zbiórkę pieniędzy, organizację koncertu charytatywnego i wystaw. 

– Nie mógł już osobiście być na wystawach czy koncercie. Kiedy z nim rozmawiałem, był bardzo wdzięczny za tę pomoc. Zawsze był skryty, nie chciał nic od nikogo. Dziwiło go, że tyle osób go lubi i odpowiedziało na ten apel. Natomiast do samego końca byli z nim przyjaciele. Potrafił w nocy dzwonić, mówić im, że się boi albo prosić o przyniesienie coli czy chipsów. Tych opowieści – niestety smutnych – jest wiele. Znajomy przyniósł mu radio. Rysiek chciał się z nim rozliczyć, ale usłyszał, że to prezent urodzinowy. Wtedy odparł, że to były już jego ostatnie urodziny – opowiada Waldemar Kulpa.

Tworzył liryczną, nastrojową muzykę. Pisał teksty literackie – słuchowiska radiowe, sztuki teatralne i poezję. Zajmował się także kolażem i rysunkiem.©℗

Agata JANKOWSKA

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA