niedziela, 27 maja 2018.
Strona główna > Wiadomości > Ogień zabrał im dom

Ogień zabrał im dom

Ogień zabrał im dom
Data publikacji: 2015-09-30 17:06
Ostatnia aktualizacja: 2017-08-09 23:25
Wywietleń: 1271 25027

– Mówiłem, że was spalę – wykrzykiwał do żony i trójki synów mieszkaniec wioski Czarne (gm. Płoty), który w nocy z wtorku na środę (30 bm.) podpalił swój dom. Bez dachu nad głową została pięcioosobowa rodzina.

44-letnia Regina i trójka jej synów cudem uszli z pożogi. Wybiegli z płonącego domu jak stali, bez ubrań. Sąsiedzi natychmiast przygarnęli kobietę i dzieci. Ktoś dał koc. Ktoś ubranie.

O pożarze strażaków powiadomiła ekipa pogotowia ratunkowego, która jechała z Reska. Łunę ognia widać było z daleka. W akcji wzięło udział aż 10 jednostek z Państwowej Straży Pożarnej z Gryfic, a także straży ochotniczych z całego powiatu gryfickiego oraz z Reska i Łobza. W sumie 36 ludzi walczyło z ogniem do 6 nad ranem.

– Gdy jako jedni z pierwszych przyjechaliśmy na miejsce, mąż kobiety biegał wokół domu. Był w bardzo złym stanie – relacjonuje Franciszek Gródecki, prezes OSP Płoty, a także szef gminnego sztabu kryzysowego w Płotach. – Całe szczęście, że mężczyzna jednak obudził żonę i synów. Inaczej nie mieliby szans. 

44-latka razem z trójką synów (najstarszy ma 19 lat, dwóch uczy się jeszcze w gimnazjum) została zakwaterowana w hotelu Europa pod Płotami. Z domu ostały się tylko mury. Nie uratowano nic.

Okazuje się, że mąż pani Reginy leczył się wcześniej psychiatrycznie. Jak ustalił nieoficjalnie „Kurier”, mimo próśb rodziny i wskazań lekarskich sąd uznał, że mężczyzna nie musi być ubezwłasnowolniony. W sporym domu mieszkali osobno. Ona z dziećmi w jednej części. On w drewnianej dobudówce i swoim świecie. Po pożarze został zatrzymany na oddziale psychiatrycznym.

Rodzina otrzymała pierwszą pomoc w postaci ubrań, posiłków oraz zapomogi. Burmistrz Marian Maliński zadeklarował, że pogorzelcy wkrótce dostaną mieszkanie zastępcze. W Gimnazjum Publicznym nr 1 rozpoczęto zbiórkę na rzecz poszkodowanych. Z pomocą ruszyli również współpracownicy i personel szpitala wojewódzkiego w Gryficach, gdzie pracuje ocalała z pożaru kobieta.

Tekst i fot. Marzena Domaradzka

 

Komentarze

gh
Czy sędziowie orzekając, że nie ma potrzeby ubezwłasnowolnienia zapłacą teraz odszkodowanie? Rozumiem, że ubezwłasnowolnienie było potrzebne żeby nie wypuścić go z psychiatryka.
2015-10-01 13:13:38
Pytanie do Ligi Kobiet...?
Tragicznie..., ale dziwne ze prawie wszystkiemu musza byc ciagle winni Faceci ! Pytanie wiec co jest tego powodem i dlaczego... ??
2015-09-30 22:47:20

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
14
na godz. 06:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Różne odcienie filharmonii
Zwiedzanie z prezydentem
Opóźnienia na szczecińskim dworcu
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy
„Mirosław Kwiatkowski niniejszym przeprasza za bezprawne naruszenie dóbr osobistych Pana Przemysława Rafała Chmury, których to naruszeń dopuścił się w treści sporządzonych przez siebie artykułów pod tytułem: – „Biuro nieruchomości w przepompowni”, „Pośredników ci u nas dostatek”, „Wypaczone notarialne umowy”, „Notariusze naginali przepisy”, „Czarna dziesiątka mijającego roku”, „Chwasty tygodnia”, „Pośrednicy drwią z Temidy” oraz „Wyrok na notariusza” opublikowanych w Kurierze Szczecińskim odpowiednio w dniach 23 stycznia 2015 r., 13 lutego 2015 r., 27 listopada 2015 r., 28 grudnia 2015 r., 31 grudnia 2015 r., 9 września 2016 r. oraz 11 października 2016 r., a także stronie internetowej gazety, w których to artykułach zawarto nieprawdziwe i niesprawdzone informacje na temat sposobu świadczenia usług przez Pana Przemysława Rafała Chmurę, w czasie gdy wykonywał on zawód notariusza, oraz o rzekomych nieprawidłowościach, których miał się dopuścić przy świadczeniu tych usług. Mirosław Kwiatkowski zobowiązuje się również do poszanowania dóbr osobistych Pana Przemysława Rafała Chmury.”