Poniedziałek, 30 marca 2026 r. 
REKLAMA

Od 15 lat ratują najmłodszych. "Oparzeniówka" w Zdrojach świętowała urodziny

Data publikacji: 30 marca 2026 r. 17:30
Ostatnia aktualizacja: 30 marca 2026 r. 17:46
Od 15 lat ratują najmłodszych. "Oparzeniówka" w Zdrojach świętowała urodziny
Oprawione w ramki laurki, rysunki i wyrazy wdzięczności od małych pacjentów i ich rodziców zajmują dziś ściany całego oddziałowego korytarza.  

Kilkuletniego Filipa, z oparzeniami obejmującymi 90 procent ciała, w pamięci ma cały czas zespół medyczny Centrum Leczenia Oparzeń w szczecińskim szpitalu "Zdroje". To najciężej ranne dziecko, które ratowano na tym oddziale. Chłopiec ściągnął na siebie garnek z gotującą się zupą. Personel wspomina też Alana, któremu podmuch wiatru w ognisko spalił 63 procent ciała i Zosię, która podczas zabawy z bratem doznała poparzeń nóg granulkami do przepychania rur...

REKLAMA

Centrum Leczenia Oparzeń szpitala Zdroje obchodzi już 15 urodziny. Skromną uroczystość miał w minioną niedzielę, właściwie to tylko małą przerwę na urodzinowy tort. Poza tym... codzienna praca. Praca polegająca na ratowaniu m.in. tak ciężko poszkodowanych dzieci, jak we wspomnianych przypadkach Filipa, Alana czy Zosi.

CLO otwarto 29 marca 2011 roku. Do dziś leczenie w nim przeszło ponad 1230 małych pacjentów. Oprawione w ramki laurki, rysunki i wyrazy wdzięczności od nich i ich rodziców zajmują dziś ściany całego oddziałowego korytarza.

- Centrum ma 7 stanowisk oparzeniowych i jest jedynym tego typu ośrodkiem w tej części Polski - informuje Katarzyna Stróżyk, rzeczniczka prasowa szpitala "Zdroje". -  Trafiają tu dzieci i młodzież do 18. roku życia z różnego rodzaju ranami. Zdrojowska „oparzeniówka” powstała dzięki dofinansowaniu z tzw. Funduszy Norweskich. Jest wyposażona w wysokiej klasy sprzęt, dzięki któremu można skutecznie leczyć rany po oparzeniach. Do dyspozycji personelu medycznego jest m.in. urządzenie do elektroprzędzenia, czyli Spincare. Pozwala on nakładać cienką jak pajęcza nitka przejściową warstwę skóry, która przyczynia się do leczenia ran i oparzeń.

Każdego roku w Polsce oparzeniom ulega ponad 200 tysięcy osób. Około 75% z nich to dzieci. Aż w 97% przypadków przyczyną oparzeń są zaniedbania lub brak wyobraźni opiekunów.

(sag)

 

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA