W pierwszy dzień nowego roku odbyła się kolejna edycja Rajdu Rowerowego nad jezioro Świdwie, organizowanego przez Szczeciński Klub Rowerowy Gryfus. Wydarzenie zgromadziło miłośników turystyki rowerowej z regionu Pomorza Zachodniego, w tym ze Szczecina, Gminy Dobra i Gminy Police, którzy zdecydowali się przywitać nowy rok w aktywny sposób na dwóch kółkach.
Uczestnicy wyruszyli tradycyjnie z parkingu przy kąpielisku Głębokie, pokonując trasę prowadzącą przez malownicze tereny Puszczy Wkrzańskiej do Rezerwatu Świdwie. Na polanie przy wieży widokowej rowerzyści zatrzymali się na noworoczne spotkanie przy ognisku, gdzie składano sobie życzenia, rozmawiano i planowano kolejne rowerowe inicjatywy.
– Noworoczny rajd to dla nas coś znacznie więcej niż przejazd rowerowy – mówi Damian Kiszczak, przewodnik rajdu - To moment spotkania, rozmów i budowania relacji, które później przekładają się na wspólne działania przez cały rok. Cieszy nas, że mimo zmiennych warunków pogodowych frekwencja i energia uczestników po raz kolejny dopisały.
Tegoroczna edycja była także sporym wyzwaniem pod względem pogody. O ile droga do rezerwatu przebiegała w sprzyjających warunkach, o tyle powrót do Szczecina upłynął pod znakiem silnego wiatru i okresowych opadów deszczu. Mimo to wszyscy uczestnicy bezpiecznie dotarli do mety przy kąpielisku Głębokie.
– To były jedne z trudniejszych warunków w historii noworocznych rajdów, ale właśnie takie momenty najlepiej pokazują siłę tej społeczności. Uczestnicy udowodnili, że potrafią się wspierać i wspólnie pokonywać trudności, a to jest ogromną wartością tego wydarzenia – podkreślił Paweł Malinowski prezes honorowy SKR Gryfus.
Podczas postoju przy ognisku nie zabrakło rozmów o planach wypraw rowerowych na 2026 rok, nowych trasach i kolejnych kilometrach do przejechania razem. (K)