Niedziela 01 sierpnia 2021r. 
REKLAMA

Niszczyciel czołgów w forcie

Data publikacji: 2019-05-04 11:26
Ostatnia aktualizacja: 2019-07-09 12:39
Niszczyciel czołgów w forcie
 

Radziecki samopowtarzalny karabin pancerny PTRS trafił do zbrojowni Fortu Gerharda w Świnoujściu. Przez lata ta potężna broń była własnością kolekcjonera z Niemiec. Po jego śmierci rodzina zaczęła wyprzedawać kolekcję. Muzealnicy ze Świnoujścia nie mogli więc przegapić takiej okazji.

– Był wiele rzadszy niż PTRD. Po wprowadzeniu na front stanowił duże zaskoczenie dla wojsk niemieckich. Mimo dużej zawodności samej broni amunicja 14,5 mm dobrze sobie radziła z pancerzami niemieckich czołgów starszych typów – mówi Szymon Schabek, pasjonat historii z Fortu Gerharda. – Karabin po częściowym rozkonserwowaniu trafił do fortecznej zbrojowni. Od kilku dni można go już u nas oglądać.

Jak podaje Wikipedia, produkcję PTRS rozpoczęto w 1941 r. w zakładach w rosyjskiej Tule. Skomplikowana konstrukcja i konieczność ewakuacji tulskich zakładów do Saratowa spowodowała, że do końca roku wyprodukowano zaledwie 77 sztuk PTRS. W następnym roku powstało ich 63 808. Dla porównania PTRD wyprodukowano w liczbie 184 800 egz. w 1942 r. Produkcję PTRS zakończono w styczniu 1945 roku.

– Karabin waży 20 kg. Strzelano z odległości od 100 do 200 metrów, ale regulamin przewidywał nawet dalszy zasięg, do 500 metrów. Gdy pod koniec wojny Wehrmacht wprowadził czołgi z grubszym pancerzem i wartość tego typu karabinów spadła – opowiadają muzealnicy. ©℗

Tekst i fot. BaT

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze

Do Toma
2019-05-05 10:46:36
A Toma w kosmos wysłać....
Tom skupuje... Zlom
2019-05-04 23:25:12
A moze lepiej bedzie: oddac go na Zlom... lub wyslac az za Bug ? By Nam, tak 1-go jak i 2-go Nie przypominalo !!
Pasjonat
2019-05-04 15:10:42
Trzeba tutaj uczciwie zaznaczyć, że Dyrektor Muzeum Pan Piotr Piwowarczyk, potrafi nieustająco zdobywać nowe eksponaty i uatrakcyjniac ekspozycję muzeum. Wielkie brawa dla muzealnikow.

Dodaj komentarz

HEJT STOP
0 / 500


REKLAMA
Tylko teraz -50% na prenumertę eKuriera. KUP TERAZ