piątek, 10 kwietnia 2020.
Strona główna > Wiadomości > Nic do mnie nie docierało

Nic do mnie nie docierało

Nic do mnie nie docierało
Data publikacji: 2018-10-02 20:05
Ostatnia aktualizacja: 2019-07-09 12:21
Wywietleń: 2217 354281

- Wiedziałam od kolegi syna, że Czaruś miał wypadek. Krążyłam więc wokół ogrodzonego przez policję placu. Wracałam do domu i za chwilę ponownie podjeżdżałam w okolice transformatorowni - opowiada matka kierowcy postrzelonego przez policjanta. - Pytałam co się stało. Nikt mi nie powiedział, że on jest w samochodzie. Że nie żyje.

Kobieta nie umiała powstrzymać łez. Płakała we wtorek (2 października) podczas składania zeznań w sądzie. Oskarżony Krzysztof O. nie przyszedł na rozprawę. Złożył już swoje wyjaśnienia. Przypomnijmy. Nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu przestępstw. A odpowiada za niedopełnienie obowiązków (zamiast patrolować ulice, próbował ująć pirata drogowego na własną rękę) i przekroczenie uprawnień (niezasadne użycie broni, w wyniku czego doszło do nieumyślnego postrzelenia człowieka). Mężczyzna zapewnia, że użył broni w obronie własnej.

Do tragedii doszło 12 sierpnia 2016 r. Policjant próbując zatrzymać uciekającego kierowcę, śmiertelnie go postrzelił. Jednak zanim do tego doszło, dwa dni wcześniej (w trakcie służby nocnej) prowadził kontrolę drogową. Nadjeżdżająca od strony Zdrojów granatowa ibiza nie zatrzymała się na wezwanie - jej kierowca uciekając, o mało nie potrącił interweniujących policjantów. Ci natychmiast wszczęli pościg, ale nie udało im się pojazdu zatrzymać.

– Podczas służby 12 sierpnia na ul. Przodowników Pracy przypadkiem zauważyliśmy poszukiwanego seata – wyjaśniał na poprzedniej rozprawie oskarżony. – Pojechaliśmy więc za nim, jednak jego kierowca nas zauważył. Znów zaczął uciekać. Po jakimś czasie wjechaliśmy na polanę przy ul. Motorowej.

Tam kierowca ibizy potrącił ponoć interweniującego Krzysztofa O. Kiedy auto ponownie jechało w jego kierunku, policjant wyjął broń. Strzelił. Trafił.

- Czułam niepokój ale nie przyjmowałam do świadomości, że stało się najgorsze. Kiedy powiedziałam, że jestem matką właściciela samochodu, policjanci i ratownicy podali mi jakieś leki - kontynuuje swoje zeznania Danuta S. - Mówili coś, ale nic do mnie nie docierało.

Kobieta dowiedziała się więc o śmierci syna dużo później. Wtedy poprosiła, by go jej pokazano. Cezary S. był już wyciągnięty z samochodu.

- Leżał na ziemi. Miał podciągnięte nogi. A w głowie straszną, czarną dziurę.

Kobieta, by to powiedzieć potrzebowała kilku minut. Co chwilę przerywała. Płakała. Zakrywała twarz dłońmi. Ponownie przeżywała swój dramat.

- Kiedy go zobaczyłam, zaczęłam krzyczeć. Chciałam go przytulić - tłumaczy. - Oni mi nie pozwolili. Mówili „zamknij się", „nie drzyj...".

Krzysztof O. nie jest już policjantem. Grozi mu nawet 5 lat więzienia. ©℗

Leszek Wójcik

Fot. Robert Stachnik (arch.)

 

Komentarze

Policja powinna nas bronic przed bandytami
nie rozumiem dlaczego policjant został skazany na 5 lat za to że bronił nas przed bandytą. Każdy uciekający przed policja, nie zatrzymujący się do kontroli, próbujący zaatakować policjanta podejmuje niebezpieczna grę w której stawką jest jego życie i zdrowie.
2018-10-03 10:36:29
Klassa
Brawo policja. Policjantowi należy się awans, medal i nagroda za wyrwanie chwasta a nie ciąganie po sądach.
2018-10-03 10:34:34
koko
A dlaczego grozi mu tyko 5 lat? Powinien byc sądzony jak za morderstwo! Czy fakt , że był policjantem pomniejsza jego winę ?
2018-10-03 09:49:03
kanalia
... no i wyrwał chwasta ... inaczej pojechałby na Słowację w towarzystwie doborowym
2018-10-03 09:28:37
kazik
..."Wysoki Sądzie! Ja z narkotykami Miałem tyle wspólnego, co z mercedesami Czyli nic. I nigdy nie uwierzę Aby moje dziecko miało cokolwiek z tym bliżej Od niedawna chodził, ubrany lepiej Niż jego rówieśnicy ze szkoły średniej"...
2018-10-02 22:51:13

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
3
na godz. 03:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Wiadomości Szczecin

 
CZYTAJ WIĘCEJ

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Filmy

#zostań w domu z "Kurierem Szczecińskim"

Z dostawą do domu

Sonda

Czy zakaz wstępu do lasów pomaga zwalczać epidemię koronawirusa?

W Kurierze Szczecińskim
Pierwsza strona
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do eKuriera
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie