Piątek 15 października 2021r. 
REKLAMA

Naprawy przed sezonem

Data publikacji: 2017-02-08 22:35
Ostatnia aktualizacja: 2019-07-09 11:28
Naprawy przed sezonem
 

Władze Szczecina zapowiedziały wdrożenie programu naprawczego, monitoring Wyspy Grodzkiej oraz wystosowanie roszczeń wobec wykonawcy i projektanta. To pokłosie wyników ekspertyzy technicznej, która wykazała, że przy budowie portu jachtowego na wyspie popełniono szereg błędów. W efekcie zapadła się część nabrzeża i osiadł przyczółek mostu.

Przypomnijmy. Most łączący Wyspę Grodzką z Łasztownią oraz nabrzeże wchodzą w skład mariny, której budowa kosztowała ok. 42 mln zł. Inwestycję zakończono w 2015 roku, ale pierwszy pełny sezon żeglarski zaliczyła w roku minionym. Niestety, nowy obiekt szybko zaczął niszczeć. Jak pisaliśmy w styczniu, zapadła się część nabrzeża na wyspie, tuż obok mostu łączącego ją z Łasztownią. Osiadł też przyczółek tejże przeprawy. W rezultacie nawierzchnia nabrzeża nie jest równa – widać mocno powykrzywiane płytki, a deski na bocznych ścianach pieszo-jezdnej kładki odstają od konstrukcji, tworząc duże szczeliny.

– Miasto od początku procesu inwestycyjnego miało świadomość, że budowa portu jachtowego na Wyspie Grodzkiej jest realizowana w trudnym terenie – zaznacza Piotr Zieliński z Centrum Informacji Miasta. – Wskazywały na to przeprowadzane badania i opinie, przy czym żadna z nich nie precyzowała wprost, że inwestycji nie można tam realizować. Stąd też, pomimo początkowo innych planów, podjęto decyzję, aby budynki posadowić na palach, po to, aby należycie je zabezpieczyć. Zastosowano również warstwę konsolidującą. Osiadanie wyspy było stale monitorowane i wydawało się, że proces, jeśli się nie zatrzymał, to przynajmniej znacznie spowolnił.

Przedstawiciele miasta wielokrotnie odwiedzali wyspę i na bieżąco przyglądali się zachodzącym zjawiskom. W końcu uznano, że konieczna jest ekspertyza techniczna. Jej wykonanie zlecono jesienią 2016 roku, a głównym celem było wskazanie, jakie konkretne procesy wpłynęły na pojawienie się usterek oraz jakie działania należy podjąć, aby zabezpieczyć infrastrukturę na wyspie przed wystąpieniem kolejnych.

Autorzy ekspertyzy zwrócili uwagę, że brak ścianki szczelnej wokół całej wyspy może w przyszłości powodować dalsze nadmierne i niekontrolowane osiadanie oraz przemieszczanie się jej powierzchni. Miasto „zaoszczędziło” na tym zabezpieczeniu, ale – jak się okazało – tylko pozornie. Eksperci wytknęli też szereg innych błędów zarówno projektantom, jak i wykonawcom inwestycji. Zalecili obserwację całego terenu przez co najmniej 2 do 5 lat.

– Dopiero po upływie dwóch lat, na podstawie kolejnych pomiarów i oględzin oraz badań, będzie można podjąć decyzję o przyjęciu optymalnych i właściwych rozwiązań technicznych kolejnych etapów naprawczych i realizacyjnych inwestycji – czytamy we wnioskach dokumentu. – Obecnie należy wykonać naprawy nawierzchni, rampy zjazdowej i bariero-poręczy jedynie w zakresie niezbędnym dla bezpiecznego użytkowania obiektu.

Jak podkreśla Piotr Zieliński z Centrum Informacji Miasta, priorytetem na chwilę obecną jest jak najszybsze zabezpieczenie uszkodzonych elementów i dokonanie niezbędnych napraw jeszcze przed okresem letnim. Zgodnie z zaakceptowanym wykazem prac, w pierwszym etapie naprawione zostaną: nawierzchnia granitowa od kładki pieszo-jezdnej do trzeciej lampy oświetleniowej, nawierzchnia rampy zjazdowej z kładki oraz tzw. bariero-poręcze na zjeździe. Szacunkowy koszt tych prac to 148 tys. zł brutto.

Drugi etap obejmie naprawę nawierzchni granitowej od trzeciej lampy oświetleniowej do końca wykonanej nawierzchni. Szacuje się, że te prace będą kosztować 98 tys. zł brutto.

– Zgodnie z zaleceniami, wyspa będzie również monitorowana – dodaje P. Zieliński. – Jednocześnie podjęte zostaną niezbędne kroki w celu wystosowania roszczeń do wykonawcy, jak i projektanta.

Na początek spółka Żegluga Szczecińska – po konsultacjach z miastem – wygrodziła fragment terenu na uszkodzonym nabrzeżu.

– Chodzi o bezpieczeństwo – aby np. nikt nie potknął się o nierówne płytki – tłumaczy Tomasz Owsik-Kozłowski, rzecznik prasowy Żeglugi Szczecińskiej.

Paweł Adamczyk, dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska w szczecińskim magistracie, zapowiada, że podstawowe prace naprawcze, dotyczące balustrady i nawierzchni, zostaną wykonane do 1 kwietnia.

– Tego dnia planujemy uruchomić sezon żeglarski i chcemy, aby marina była dostępna dla żeglarzy – zaznacza dyrektor Adamczyk.

Tekst i fot. (ek)

 

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze

Podatnik
2017-02-09 08:22:54
"Władze zapowiedziały wystosowanie roszczeń wobec projektanta i wykonawcy" Czyżby z ramienia Urzędu projekt odbierał ginekolog a wykonawcę nadzorował stomatolog ? P.S. Przepraszam obu medyków.
Misiak
2017-02-09 08:15:42
dobrze że siada - ogród nie może być nieruchomy ogród musi pływać Na poważnie - Niemcowi wyspa nie osiadała , w PRL nie osiadała a w Urzędzie nadal nie wiedzą dlaczego osiada teraz ?

Dodaj komentarz

HEJT STOP
0 / 500


REKLAMA
Tylko teraz -50% na prenumertę eKuriera. KUP TERAZ