wtorek, 18 grudnia 2018.
Strona główna > Wiadomości > Miau Mau, czyli arystokracja w Szczecinie

Miau Mau, czyli arystokracja w Szczecinie [GALERIA]

Miau Mau, czyli arystokracja w Szczecinie
Data publikacji: 2016-03-19 20:39
Ostatnia aktualizacja: 2018-07-12 12:02
Wywietleń: 407 124100

Czekoladowe, kremowe, cynamonowe, karmelowe, morelowe i ponad 200 innych. Jak Mafia, Mao, Śnieżny Urwis czy Dobry Duch. Tyle słodkich, ile niesamowitych i niepowtarzalnych. Ich wysokości… kotów, które przez weekend królują w Szczecinie.

To jedna z największych Międzynarodowych Wystaw Kotów Rasowych (19-20 bm.), jakie kiedykolwiek gościł Szczecin. Zwykle w konkursie pojawiają się przedstawiciele 12-15 ras. Tym razem jest ich aż 25. Nie tylko z naszego kraju, ale również z Norwegii, Niemiec, Czech, Danii i Holandii.

- Egzotyczne, ragdolle, amerykańskie curly długowłose, norweskie leśne, bengalskie, burmille, a najwięcej maine coon’ów. Wszystkich razem 208 kocich piękności. Mamy też jednego kota domowego. Ale ani jednego persa – mówi Renata Karasińska, prezes Cat Club Pomerania Szczecin i komisarz wystawy. – Niegdyś królowały na kocich wystawach. Dziś ich hodowla wydaje się nazbyt trudna i wymagająca. Natomiast ich miejsce z powodzeniem zajął maine coon. Jednak każda, nie tylko ta, rasa ma w sobie coś interesującego, niepowtarzalnego: są inne niczym ludzkie charaktery.

Wystawa to przede wszystkim spotkanie ich hodowców, których łączy pasja i miłość do kotów. Wymiana doświadczeń i informacji o osiągnięciach hodowlanych oraz wystawowych. Natomiast dla zwiedzających to głównie show: okazja do spotkania z okazami, jakie widuje się tylko w specjalistycznych pismach czy telewizyjnych migawkach popularno-naukowych.

Tym razem to show spektakularne. Każdy wystawca prezentuje odpowiednio wcześniej przygotowanego kota przed międzynarodowym składem sędziowskim (sędziowie z Chorwacji, Rosji, Ukrainy, Czech oraz z Polski). Podczas oceny zwierzęcia, jaka odbywa się na oczach publiczności, jurorzy omawiają budowę ciała kota, stan i wygląd futra, kształt i kolor oka, jego prezencję oraz kondycję wystawową.

- Wiele osób rozczarowuje fakt, że podczas wystawy nie można kupić kociąt. Działanie w nastroju chwili, emocjach, afekcie niczego dobrego przyszłości zwierzęcia jednak nie wróży – komentuje Renata Karasińska. – Taka decyzja musi być przemyślana. Poprzedzona lekturą na temat rasy, rozmową z hodowcą. Przecież chodzi o przyjęcie pod dach nowego członka rodziny, z którym zwiążemy wiele następnych lat naszego życia. Oby na szczęście.

Wystawie kotów rasowych – jaka odbywa się w hali wystawienniczej MTS przy ul. Struga - towarzyszyły targi akcesoriów: od karmy i żwirków, przez zabawki i drapaki, po… miody i biżuterię ze zwierzęcymi motywami. Warto ją odwiedzić. Będzie czynna jeszcze w niedzielę - od godz. 9 do 17. ©℗

(an)

 Fot. arch.: Robert WOJCIECHOWSKI

!ZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ Z WYSTAWY

Komentarze

Szczecinianin
Dlaczego Wystawa Kotów odbyła się w tak małej części Hali MTS
2016-03-21 05:55:42

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
1
na godz. 00:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Kawa w roli głównej
Jesień w Szczecinie
Marsz Niepodległości 2018
Poprzedni Następny

Nekrologi

Sonda

Ile planujesz wydać w tym roku na prezenty świąteczne?

 

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy