Miasto zrobiło się niebieskie. Ulicami Stargardu przeszedł V Marsz dla Autyzmu
Miasto zrobiło się niebieskie. Ulicami Stargardu przeszedł V Marsz dla Autyzmu
Data publikacji: 02 kwietnia 2025 r. 22:57
Ostatnia aktualizacja: 03 kwietnia 2025 r. 08:46
Marsz zakończył się wspólnym zdjęciem w Teatrze Letnim. Fot. Wioletta MORDASIEWICZ
W środę, 2 kwietnia, ulicami Stargardu przeszedł niebieski marsz. Miał on na celu zwrócenie uwagi na osoby ze spektrum autyzmu i z innymi zaburzeniami.
Uczestnicy; przedszkolaki, młodzież szkolna, nauczyciele, samorządowcy i mieszkańcy z niebieskimi balonikami, chorągiewkami, transparentami i niebieskimi atrybutami ubioru, w obstawie policji, wyruszyli przed południem z ul. Wyszyńskiego do parku Chrobrego, zatrzymując się na chwilę przy sanepidzie i magistracie. Środowym marszem rozpoczęto w Stargardzie obchody Światowego Miesiąca Wiedzy o Autyzmie.
– Mój syn uczęszcza do stargardzkiego OREW i jestem bardzo zadowolona z opieki – mówi Monika Antoniuk, mama niepełnosprawnego Jakuba. – Syn nie ma autyzmu, ale cierpi na inne zaburzenia. Każdego roku jesteśmy na tym marszu.
W Teatrze Letnim odśpiewano „Niebieską piosenkę” – stargardzki hymn dla autystów. Uczestnicy stanęli też do wspólnego zdjęcia.
– Cieszymy się, że każda nasza akcja, która promuje wiedzę na temat spektrum autyzmu jest wspierana przez miasto i powiat – mówiła ze sceny Milena Szczurko, szefowa Ośrodka Edukacyjno-Rehabilitacyjno-Wychowawczego w Stargardzie, który był organizatorem wydarzenia. – Dziękuję też rodzicom, którzy dziś zajęli się swoimi dziećmi, byśmy mogli świętować.
Stargardzki OREW jest prowadzony przez miejscowy oddział Krajowego Towarzystwa Autyzmu. Skupia osoby ze spektrum oraz z innymi zaburzeniami. Ma siedzibę przy ul. Składowej 2a, w dawnej „budowlance”. Daje opiekę ponad 40 podopiecznym cierpiącym na autyzm i zespół Aspergera. W budynku przy ul. Bogusława IV 22 w ramach projektu Azymut – Samodzielność powstało dla nich mieszkanie, w którym dorośli mogą uczyć się samodzielnego życia.
– Stargard jest miastem pod szczęśliwą gwiazdą właśnie dzięki tej energii, jedności i zrozumieniu – mówił po marszu Rafał Zając, prezydent Stargardu. – Dziękuję całej kadrze KTA, za ten wysiłek, jaki wkłada każdego dnia, by ludziom ze spektrum autyzmu żyło się lepiej.
Dokończenie komentarza: i stąd też osoby autystyczne mają trudności z funkcjonowaniem w społeczeństwie - bo tak jak miasta nie są dostosowane do samochodów niemiejskich, tak nasze społeczeństwo nie jest często dostosowane do potrzeb osób autystycznych - tym bardziej, że każdy autyzm jest inny. I tak jak w mieście mamy SUVy, które mimo swoich rozmiarów sobie radzą, tak już bolid F1 nie da rady przejechać przez próg zwalniający lub wjechać na parking Kaskady.
@klemens
2025-04-03 12:45:40
Porównajmy ludzkość do samochodów. Typowi ludzie to typowe samochody miejskie - dostosowane do jazdy, gdzie trzeba widzieć wszystko wokół, zaparkować równolegle w ciasnym miejscu itd. Ludzie autystyczni to samochody niemiejskie - jedni to terenówki, inni wyścigówki, inni pickupy, a jeszcze inni zacierają granice i są np. amfibiami. Wszystko to samochody, jednakże te niedostosowane do jazdy po mieście są wrzucone do jednego wora "niemiejskich". Tym właśnie jest autyzm - człowiek, ale atypowy.
klemens
2025-04-03 12:03:26
w telewizorni widziałem plakat z napisem : autyzm jest OK . Naprawdę ? A inna pani zapodała , że chorzy na autyzm są tacy jak my wszyscy . Tylko mają inne potrzeby . Naprawdę ?
Ktoś
2025-04-03 07:31:21
Swoją drogą, wiele bym dał, żeby określenie "cierpieć" zostało wyparte z naszego języka w kwestii bycia np. osobą autystyczną, czy z Aspergerem (swoją drogą, jest to ponoć już przestarzałe pojęcie). Bycie taką osobą często nie jest cierpieniem. Owszem, są osoby, które posiadają cechy, przez które cierpią (np. skrajnie niskie umiejętności komunikacji), lecz takie określenie uwłacza tym z nas, którzy w żaden sposób nie "cierpią". Jest to problem słowa autyzm - wrzuca ono wszystkich do jednego wora
Ktoś
2025-04-03 07:19:54
Powiem szczerze, że o dziwo w Polsce osoby autystyczne (czy, jak ja to wolę nazywać - neuroatypowość - gdyż pamiętam, jak jeszcze 20-30 lat temu słowo to było używane jako obraźliwe wyzwisko) są traktowane jak zwykli ludzie, również systemowo. Wystarczy poczytać, jak takie osoby są traktowane np. w Australii czy Korei Południowej. Warto pamiętać też, że autyzm to ogromne spektrum - są w nim zarówno osoby, które bezproblemowo funkcjonują w społeczeństwie, jak i osoby do tego całkowicie niezdatne.
Zgadzam się na przechowywanie moich danych osobowych na urządzeniu, z którego korzystam w formie tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowych zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych (w tym na profilowanie i w celach analitycznych) przez Kurier Szczeciński sp. z o.o. Więcej w naszej Polityce Prywatności.