Rafał Kubowicz, przewodniczący Nowej Nadziei w Szczecinie złożył pisma do Prokuratury Okręgowej w Szczecinie, Najwyższej Izby Kontroli i Regionalnej Izby Obrachunkowej. Zarzuca miastu, że wyburza nitki Trasy Zamkowej i nie informuje opinii publicznej o tym, jakie działania są podejmowane w związku z remontem Trasy i budową Mostu Kłodnego.
- Zauważyliśmy, że miasto należycie nie informuje opinii publicznej o tym, co się właśnie za naszymi plecami dzieje - powiedział Dariusz Olech, prezes szczecińskich struktur Nowej Nadziei podczas wtorkowej konferencji prasowej, która odbyła się przy wjeździe na Trasę Zamkową, w okolicach ul. Farnej i Korsarzy. - Widzimy, że niszczona jest infrastruktura drogowa i nie wiemy, co wydarzy się w przyszłości z infrastrukturą za nami.
Rafał Kubowicz przypomniał, co się działo w ostatnich miesiącach wokół Trasy Zamkowej i Mostu Kłodnego. W sierpniu 2025 r. miasto otrzymało ekspertyzę o złym stanie technicznym poszczególnych nitek Trasy. Do wyboru były trzy opcje, w tym wyburzenie i remont. Miasto wybrało wyburzenie, choć - jak zaznaczył Rafał Kubowicz - nie było jeszcze wtedy pewne, czy Most Kłodny powstanie. W grudniu 2025 r. o buldożerach niszczących nitkę Trasy poinformowały media.
- Odbyło się to w procedurze bezprzetargowej jako dodatkowe zadanie dla firmy, która remontuje wyjazdową nitkę Trasy Zamkowej. 7,9 mln bezprzetargowo przeznaczono na zadanie niszczenia, a nie remontu. To budzi nasze wątpliwości - mówił Rafał Kubowicz.
W marcu przesunięto termin przetargu na Most Kłodny na kwiecień, niedawno przełożono go ponownie - na 8 czerwca. Tej informacji nie ma jednak w oficjalnych kanałach informacyjnych Urzędu Miasta, w tym na portalu szczecin.eu - zaznaczył R. Kubowicz. Zarzucił Michałowi Przepierze szerzenie dezinformacji w jego mediach społecznościowych. Zdaniem R. Kubowicza wiceprezydent utrzymywał, że jedyną alternatywą dla wyburzenia Trasy Zamkowej był remont za kilkanaście milionów złotych.
Agata Jankowska