Świadkowie mówią, że mężczyzna zachowywał się agresywnie, biegał po ulicy i rzucał się na przejeżdżające samochody. Prawdopodobnie znajdował się pod wpływem narkotyków. Policjanci próbowali go zatrzymać. Pomagał im patrol firmy ochroniarskiej. Później mężczyzna zmarł w karetce.
REKLAMA
Na miejscu pojawił się prokurator. Do wydarzenia doszło w czwartek rano przy ul. Grunwaldzkiej na leworzeżu Świnoujścia. Policja nie udziela jak na razie informacji dotyczącej tego, co się działo. Według mieszkańców mężczyzna mógł być pod wpływem narkotyków. Zachowywał się jak szaleniec. Próbował rzucać się pod auta i okaleczyć się własnym telefonem komórkowym. Początkowo chcieli go złapać przechodnie. W końcu udało się to mundurowym. Mężczyznę przeniesiono na noszach do karetki, ale tam zmarł. Prowadzone są czynności z udziałem prokuratora, ale oficjalne informacje na temat zdarzenia prokuratura obiecuje przekazać dopiero w piątek.
Tekst i fot. BaT
REKLAMA
Komentarze
......
2018-06-22 10:29:21
To pewnie sprawka psów
Aby odpowiedzieć na komentarz, musisz być zalogowany.
john
2018-06-21 22:57:03
To szetino
Aby odpowiedzieć na komentarz, musisz być zalogowany.
as
2018-06-21 19:43:44
skasował się i dobrze że nikomu już nic nie zrobi
Aby odpowiedzieć na komentarz, musisz być zalogowany.
Może, może
2018-06-21 18:05:44
to wnuczek Lecha W.?
Aby odpowiedzieć na komentarz, musisz być zalogowany.
do @ Bartka
2018-06-21 15:54:17
- może to ten z imprezy od antyterrorystów, który wyszedł schodami zamiast oknem?
Aby odpowiedzieć na komentarz, musisz być zalogowany.
Bartek
2018-06-21 14:35:47
Czyżby flaka dotarła do Polski? A może metamfetamina, w której produkcji specjalizuje się grupa Wrocławska zresztą związana z prwna partia polityczna której przydowca też jest z Wrocławia...
Aby odpowiedzieć na komentarz, musisz być zalogowany.
;
2018-06-21 14:08:31
Jednego ćpuna mniej, oby tylko przedtem nikomu nie zniszczył samochód.
Aby odpowiedzieć na komentarz, musisz być zalogowany.