poniedziałek, 21 maja 2018.
Strona główna > Wiadomości > Medale i tytuły

Medale i tytuły [GALERIA]

Medale i tytuły
Data publikacji: 2017-07-05 13:19
Ostatnia aktualizacja: 2018-02-14 22:20
Wywietleń: 422 273871

Znany szczeciński girls band Filipinki, Fundacja Polskich Wartości i ksiądz Tomasz Kancelarczyk z Medalami za Zasługi dla Szczecina. Tytuły Ambasadora Szczecina 2017 dla znanego plastyka prof. Leszka Żebrowskiego oraz architekta i pisarza Leszka Hermana.

W środę (5 lipca) mija 72. rocznica przejęcia przez polską administrację zarządu nad Szczecinem. Z tej okazji rano odbyła się specjalna sesja Rady Miasta. W jej trakcie wręczono trzy Medale za Zasługi dla Miasta Szczecina. W tym roku wyróżniono nimi znany wokalny zespół Filipinki, Fundację Polskich Wartości (organizatora akcji "Paczka dla Rodaka i Bohatera na Kresach") oraz księdza Tomasz Kancelarczyka - organizatora szczecińskiego Marszu dla Życia.

- Każdy z nas zna ich piosenki. Rozsławiły Szczecin na całym świecie. W ciągu 15 lat działalności odniosły niebywały sukces, wydały kilkanaście płyt. Tylko trzy pierwsze z nich zostały wydane w kilkumilionowych nakładach - mówił w laudacji na cześć szczecińskiego girls bandu Bartosz Wójcik ze Stowarzyszenia Officyna.

Podczas środowej specjalnej sesji Rady Miasta wręczono także tytuły „Ambasador Szczecina 2017”. Otrzymali je prof. Leszek Żebrowski - wybitny plastyk, rysownik i plakacista, wykładowca szczecińskiej Akademii Sztuki oraz Leszek Herman - architekt i pisarz, autor m.in. powieści "Sedinum".

Po zakończeniu sesji w holu sali obrad Rady Miasta odbyło się specjalne spotkanie (przy kawie oraz ciastach) władz miasta oraz radnych z pionierami Szczecina. A według danych Urzędu Miejskiego jest ich już tylko ponad 100.

W środę, w samo południe, mieszkańcy miasta mogli wziąć udział w oficjalnych uroczystościach polskiego Szczecina pod Pomnikiem Czynu Polaków na Jasnych Błoniach. W programie znalazła się m.in. wspólna modlitwa.
(dar)

Fot. Robert Stachnik

WIĘCEJ ZDJĘĆ W NASZEJ GALERII

Komentarze

obserwator
Szkoda gadać.trzeba w ten spór o Filipinkach zaangażować IPN aby poznać powody rozpadu zespołu na miarę Bitelsow.
2017-07-06 16:57:26
barBara
Proszę, to dopiero fenomen! Filipinki nie śpiewają od czterdziestu lat, a ileż emocji wciąż budzą! Dziewczyny, jesteście wspaniałe i należą Wam się wszystkie nagrody! Ania, Zosia, Iwona, Ela, Niki i obie Krysie to nasze szczecińskie skarby! Gratulacje z okazji wręczenia medali!
2017-07-06 12:39:25
Gość
Obserwator - Fe, nieładnie. Skąd w pani tyle jadu i żółci? Filipinki istniały przez 15 lat, dłużej niż ogromna większość innych zespołów młodzieżowych w tamtych latach. Żadna z nich nigdy nie planowała solowej kariery piosenkarskiej i w ogóle nie traktowały śpiewania jako zawodu - mówiły o tym w wywiadach od początku istnienia grupy. Wychodziły za mąż, a gdy pojawiały się dzieci, rezygnowały ze śpiewania i zajmowały się swoim życiem. Każda z nich miała potem szczęśliwe, udane życie prywatne i zawodowe. Gdy występowały były śliczne, pełne wdzięku i doskonale śpiewały. Przyczyniły się do zrewolucjonizowania polskiej sceny muzycznej, sprzedały parę milionów płyt, były sławne w całej wschodniej Europie i odrobinę na Zachodzie, stały się ikonami mody i stylu w swoim czasie, a to, że wycofały się ze sceny, gdy zespół wciąż jeszcze cieszył się popularnością, sprawiło, że stały się legendą. Poza tym zawsze podkreślały swój związek i miłość do Szczecina, śpiewały piosenki o tym mieście i jak mało kto przyczyniły się do rozsławienia naszego miasta. Szczecinianie słusznie są z nich dumni. Miłego dnia, proszę nie być taką zazdrośnicą :-)
2017-07-06 10:26:53
obserwator
Do gościa. Zespół by istniał przynajmniej przez kilka następnych lat gdyby dziewczyny z zespołu nie zdecydowały się na fali sukcesów na samodzielne kariery. W zespole nastąpiły spięcia . Dziewczynom uderzyła woda sodowa do głowy i zaczęły odchodzić z zespołu.Pan Jan Janikowski mimo swojej twardej reki i dyscypliny w zespole nie mógł nad tym zapanować i póżniej takie były efekty.Niestety ex Filipinki żadnych karier nie porobil jak to zwykle bywa.Dużo na rozpadzie straciły , to była ich katastrofa. To Filipinki doprowadziły do rozpadu zespołu. W obecnych czasach to się także zdarza - duzo przykladów z polskiej sceny muzycznej jest.
2017-07-06 07:43:43
Gość
:-D odpowiedz na komentarz "obserwatora" - oj, chyba pani dziewczyny z Filipinek mocno ością w gardle stoją :-D cóż, Jan Janikowski był znakomitym kierownikiem zespołu w początkach jego istnienia i komponował dla nich świetne piosenki. Kiedy jednak czasy się zmieniły i Filipinki w 1967 podziękowały mu za współpracę, one poradziły sobie na polskim rynku muzycznym, wydały następne płyty, wygrywały Giełdy Piosenki i występowały z sukcesami na festiwalu opolskim ale panu Janowi Janikowskiemu już się niestety tak dobrze nie wiodło. Taki los menadżera - pomaga stworzyć artystę, ale sam pozostaje w cieniu - za to zarabia najcześciej więcej od tego artysty. Dziewczyny z Filipinkek stały się gwiazdami i zostały zapamiętane. Po latach dostały odznaczenia od Ministra Kultury, Złote Gryfy, gwiazdę na rynku opolskim i Nagrodę TVP w 2014 roku, a wszystko to słusznie im się należy. Zapraszam do lektury książki o zespole "Filipinki - to my" i do przestudiowania stron w Wikipedii poświęconych Filipinkom i każdej wokalistce zespołu osobno :-) serdecznie pozdrawiam
2017-07-05 23:56:14
obserwator
A z jakiej racji nagrodę za Filipinki odebrały te Panie? Te Panie by nie zaistniały gdyby nie Pan Jan Janikowski który musiał je trzymać krótko aby im się w głowach nie poprzewracało.Filipinki - to ich twórca Jan Janikowski. Takich dziewczyn do śpiewania było wtedy w Szczecinie na pęczki.Tylko dzięki Janowi Janikowskiemu zrobiły kariery i po świecie sobie pojezdzily.Tak to by o nich nikt nie słyszal.Niech oddzadzą nagrody bo nie maja do tego tytułu.
2017-07-05 22:14:57
Gość
Odpowiedź na pytanie "obserwatora" - Medale dla Filipinek odebrały oczywiście same Filipinki - trzy z podstawowego składu grupy, które wciąż mieszkają w Szczecinie. Każda dostał medal imienny. To nie pan Janikowski został odznaczony, a one ;-) Pan Janikowski założył zespół ze swoimi uczennicami, ale sam Filipinką nie był :-D
2017-07-05 20:08:56
dyrektor
A za "arcydzieło" tandety Frygę -nie chcecie nagrodzić? Przypominam o zwrocie 200 tys zł do miejskiej kasy za bubel walający się na śmietniku. Jeszcze pozostała miejska kostnica czyli betonowy koszmarek "Przełomy" szpecący Szczecin i wybudowany, nie wiadomo po co. Jeszcze nagrodzić trzeba prezesów i koniecznie kler. Pan Jezus byłby z nich dumny.
2017-07-05 16:19:59
wesołek
Radny Baran zgięty pokornie przed księdzem z pro life ,wszystkimi poradniami biskupimi i arcybiskupimi ,ale własną córkę wychował na genderystkę, walczącą o prawo do aborcji , oskarżającą ,razem partią Palikota ,polskie państwo o upowszechnianie wiedzy o rozrodczości opartej na średniowiecznych zabobonach . To dopiero jest śmieszne!
2017-07-05 15:10:52
obserwator
A kto odebrał nagrodę w imieniu zespołu Filipinki? Założyciel zespolu Pan Jan Janikowski nie żyje. W Warszawie mieszka jego syn i on powinien być zaproszony do odebrania nagrody. Pan Jan Janikowski był założycielem tego zespołu.
2017-07-05 14:20:19
Mieszkaniec ul. 5 Lipca
"girls band" Ksiadz Modlitwa Plywajace ogrody - oto prawdziwy europejski "czecin" I'm proud of you!
2017-07-05 14:17:25

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
18
na godz. 18:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Zwiedzanie z prezydentem
Opóźnienia na szczecińskim dworcu
Otwarcie groty
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje

Joannie Walczak
W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy
„Mirosław Kwiatkowski niniejszym przeprasza za bezprawne naruszenie dóbr osobistych Pana Przemysława Rafała Chmury, których to naruszeń dopuścił się w treści sporządzonych przez siebie artykułów pod tytułem: – „Biuro nieruchomości w przepompowni”, „Pośredników ci u nas dostatek”, „Wypaczone notarialne umowy”, „Notariusze naginali przepisy”, „Czarna dziesiątka mijającego roku”, „Chwasty tygodnia”, „Pośrednicy drwią z Temidy” oraz „Wyrok na notariusza” opublikowanych w Kurierze Szczecińskim odpowiednio w dniach 23 stycznia 2015 r., 13 lutego 2015 r., 27 listopada 2015 r., 28 grudnia 2015 r., 31 grudnia 2015 r., 9 września 2016 r. oraz 11 października 2016 r., a także stronie internetowej gazety, w których to artykułach zawarto nieprawdziwe i niesprawdzone informacje na temat sposobu świadczenia usług przez Pana Przemysława Rafała Chmurę, w czasie gdy wykonywał on zawód notariusza, oraz o rzekomych nieprawidłowościach, których miał się dopuścić przy świadczeniu tych usług. Mirosław Kwiatkowski zobowiązuje się również do poszanowania dóbr osobistych Pana Przemysława Rafała Chmury.”