W sobotę ulicami Szczecina przeszedł 8. Marsz Równości. Jego uczestnicy domagali się m.in równości małżeńskiej. W wydarzeniu uczestniczyło około tysiąca osób.
- Nasze główne postulaty to równość małżeńska bez żadnych półśrodków, to godna tranzycja bez zawirowań prawnych oparta na samostanowieniu, to ochrona przed mową nienawiści zapisana w prawie - wyliczał Andrzej Witczak z Lambdy, czyli organizatora wydarzenia. - Wszelkie rankingi przyjazności osobom LGBT plus pokazują, że w Polsce mimo zmiany władzy nie jest kolorowo. Mówimy o tym głośno, krytykujemy obecny rząd za to, że nie robi wystarczająco.
Jednocześnie aktywista przyznał:
- W społeczeństwie zauważalna jest zmiana na plus
Jedna z uczestniczek marszu, budząc entuzjazm zgromadzonych, wołała z platformy:
- Tożsamość nie podlega dyskusji! Żądamy wprowadzamy szybkiej, dostępnej i opartej na samostanowieniu procedury uzgodnienia płci, bez pozywania własnych rodziców i bez zbędnych barier administracyjnych. Państwo wolne od nienawiści. Żądamy skutecznej ochrony przed przestępstwami z nienawiści i mową nienawiści.
"Różnorodność naszą siłą", głosił jeden z transparentów. Na innym napisano "Życie jest za krótkie a szafa jest za ciasna".
Kolorowy marsz wyruszył z Placu Lotników, przeszedł przez aleję Niepodległości, al. Piastów, ostatecznie dotarł pod Urząd Miasta. Centralnymi punktami wydarzenia były platformy, z których puszczano muzykę. Wysoce eklektyczną. Od Rage Against The Machine, przez "Dancing Queen" ABBY, po "Kolorowe sny" Just 5.
Impreza była, jak zwykle, sumiennie zabezpieczona przez policję. Nie doszło do żadnych poważniejszych incydentów.
Na imprezie pojawiło się kilkoro szczecińskich polityków, m.in. poseł Dariusz Wieczorek z Nowej Lewicy i radni Przemysław Słowik, Andrzej Radziwinowicz, Wiktoria Rogaczewska z klubu Koalicji Obywatelskiej.
Zapytaliśmy, z jakich źródeł finansowane jest wydarzenie. Lambda przekazała nam, że budżet Szczecińskiego Marszu Równości i Festiwalu Dumy wynosi w tym roku około 60 tys. zł. Pieniądze ze środków publicznych to 10 tys. zł w ramach tzw. małej dotacji z Urzędu Miasta Szczecin oraz 2,5 tys. zł dotacji z Narodowego Instytutu Wolności
- Pozostała część budżetu to przede wszystkim środki ze zbiórki prowadzonej na platformie Pomagam.pl, darowizny od osób prywatnych, środki własne stowarzyszenia pochodzące m.in. z 1,5 proc. podatku oraz składek członkowskich - mówi Andrzej Witczak. - Sam budżet nie oddaje rzeczywistej wartości przedsięwzięcia. Członkowie Stowarzyszenia Lambda Szczecin organizują Marsz i Festiwal całkowicie społecznie. Bierzemy urlopy w naszych etatowych pracach, poświęcamy swój prywatny czas i wykonujemy ogrom pracy wolontariackiej, za którą nikt nie otrzymuje wynagrodzenia. Gdyby wszystkie usługi, praca organizacyjna, udostępniane zasoby oraz wsparcie partnerów musiały zostać zakupione na zasadach komercyjnych, organizacja wydarzenia tej skali kosztowałaby około 220–250 tys. zł. Tak! Policzyliśmy to w zeszłym roku. Dzięki pracy społecznej i zaangażowaniu wielu osób rzeczywiste wydatki zamykają się w kwocie około 60 tys. zł. Ostateczne rozliczenie będzie oczywiście możliwe dopiero po spłynięciu wszystkich faktur.©℗
(as)
Film: Piotr Sikora