Jeśli pogoda dopisze, już w przyszłym tygodniu drogowcy ruszą z naprawami ubytków nawierzchni jezdni na terenie miasta masą na gorąco. To oznacza koniec zimowych prowizorek i więcej ekip pracujących na ulicach.
W nadchodzącym tygodniu planowany jest rozruch wytwórni mas bitumicznych, co pozwoli rozpocząć naprawy ubytków jezdni masą na gorąco. Obecnie miejsca wymagające naprawy zabezpieczane są na bieżąco masą na zimno lub oznakowaniem ostrzegawczym.
– Sezon zimowy dla drogowców zaczyna się najczęściej w grudniu, a kończy w lutym – tłumaczy Kacper Reszczyński z ZDiTM. – Grudzień ubiegłego roku pozwolił pracować we względnie dobrych warunkach. W styczniu ekipy pracowały w bardzo niekorzystnych warunkach atmosferycznych – głównie przy minusowych temperaturach, opadach deszczu, marznącego deszczu i śniegu. Zgłaszane ubytki były uzupełniane masą na zimno lub oznakowaniem ostrzegawczym. Tak samo praca przebiega w lutym.
Na ulice wyjedzie zwiększona liczba ekip. W planach napraw ubytków zgodnie z umową są kolejno drogi: krajowe, wojewódzkie, powiatowe, gminne oraz według bieżących potrzeb.
(K)