Na skrzyżowaniu ul. 5 Lipca z Pocztową obluzowały się płytki chodnikowe. Po ich nadepnięciu w czasie deszczu, tryska w górę fontanna wody i błota. Zimny szlam sążniście ochlapuje buty, nogawki, skarpetki i poły płaszcza przechodnia. Nie jest to miłe doświadczenie. Po takiej przygodzie wielu zastanawia się, dygocząc ze wściekłości, czy obluzowane płyty to wynik nonszalancji pracowników budowlanych, czy też efekt czyjejś złośliwości.
Sprawę zgłosiliśmy już do Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego w Szczecinie. Cierpliwie czekamy na efekty, a póki co feralne płytki trzeba omijać szerokim łukiem, uważnie patrząc pod nogi. ©℗
(CK)