piątek, 15 listopada 2019.
Strona główna > Wiadomości > Król Pasztecik! To już 50 lat

Król Pasztecik! To już 50 lat [GALERIA, FILM]

Król Pasztecik! To już 50 lat
Data publikacji: 2019-10-17 14:47
Ostatnia aktualizacja: 2019-10-18 15:33
Wywietleń: 2042 422787

Kebaba, frytki czy pizzę można zjeść niemal na całym świecie. Ale nim pojawiły się w naszym mieście, szczecinianie i turyści od lat mogli rozkoszować się smakiem protoplasty fast-foodów - pasztecika. Ten najprawdziwszy, wypiekany w oryginalnej maszynie z czasów ZSRR, kończy właśnie 50 lat.

- Rok 1969 to były trzy ważne wydarzenia - nie ukrywa dumy Piotr Krzystek, prezydent Szczecina. - Lot na Księżyc, festiwal Woodstock i otwarcie "naszego", szczecińskiego "Pasztecika".

Wychowały się na nim cztery pokolenia, jest ikoną i legendą oraz - co ciekawe - mimo wielu prób - nigdzie w Polsce nie przyjął się poza Szczecinem.

W punkcie, który początkowo znajdował się w al. Wojska Polskiego naprzeciwko kina "Kosmos" stanęła maszyna z radzieckiego demobilu. Trafiła do Szczecina z Ukrainy i zamiast żywić żołnierzy na poligonie, podbiła serca szczecinian. Urządzenie ustawiono przy witrynie w taki sposób, że każdy, kto przechodził aleją, widział rumiane paszteciki wyskakujące z pieca.

- Czasy były różne - nie ukrywa Bogumiła Polańska, której wtedy zlecono wdrożenie pasztecików do produkcji, dziś właścicielka lokalu. - Gdy brakowało mięsa na farsz, paszteciki były z rybą, jajkiem, serem... Do dziś można kupić różne warianty, np. z żółtym serem i pieczarkami, albo kapustą i grzybami. Gdy brakowało mąki lub oleju, wykupowałyśmy zapasy w sklepach czy od piekarzy.

W sklepach mogło brakować wielu produktów, ale pasztecik był zawsze. Nawet jeśli kilkudziesięcioletnia maszyna płata figle i się psuje, obsługa staje na głowie, by klienci tego nie odczuli.

Każdego dnia w punkcie w al. Wojska Polskiego (w pobliżu ul. Jagiellońskiej) wypieka się obecnie kilkaset pasztecików, które od 2010 r. znajdują się na liście Produktów Regionalnych. Wbrew pozorom nie jest to prosta sprawa.

- To nie jest tak, że wciskamy guzik i maszyna robi wszystko - tłumaczy pani Bogumiła. - Osobno przygotowujemy ciasto, osobno farsz, trzeba umieć przewidywać, jakie ilości w danej chwili mieć gotowe, by klienci nie czekali, ale jednocześnie otrzymali produkt świeży i gorący.

Po paszteciki, które 50. urodziny obchodzą 20 października, kolejki ustawiają się nie tylko w urodziny. W tym roku obchodzone będą one w poniedziałek, 21 października. Dla klientów przygotowano kilka atrakcji. Na pewno sprzedawane będą w promocyjnej cenie - 2,50 zł. I być może trzeba będzie, jak za dawnych czasów wprowadzić ograniczenia w sprzedaży. Ale z pewnością ich nie zabraknie. Ile można zjeść pasztecików? Nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że w przeciwieństwie do współczesnych fast-foodów nie są one tuczące.

- Co tu może tuczyć? - dziwi się pani Bogumiła. Polańska. - To chude mięsko wołowe, ciasto drożdżowe i odrobina oleju, którego każdy organizm potrzebuje. Pokolenia wychowane na pasztecikach nigdy nie miały problemów z nadwagą. My w każdym razie od 50 lat jemy je codziennie. Musimy spróbować, co oferujemy klientom. ©℗

Tomasz TOKARZEWSKI

Fot. Ryszard PAKIESER

Król Pasztecik! To już 50 lat Król Pasztecik! To już 50 lat Król Pasztecik! To już 50 lat Król Pasztecik! To już 50 lat Król Pasztecik! To już 50 lat Król Pasztecik! To już 50 lat Król Pasztecik! To już 50 lat Król Pasztecik! To już 50 lat

Komentarze

Pan Witek
Zdjęcie numer 8 miałoby duże szanse w konkursie World Press Photo of the Year. Mistrzowska kompozycja podporządkowana postaci z parówą na widelcu wprowadzaną do rozdziawionej paszczy. W tym wypadku absolutny brak fotogeniczności staje się niepodważalnym atutem. Błędny wzrok odzwierciedla apogeum kulinarnych emocji.
2019-10-18 15:18:49
@kumple
Nie może być? Dzwoń do Banasia, on to załatwi.
2019-10-18 12:55:04
kumple
Geblewicz i jego przyjaciel Krzystek lub na odwrót. Swego czasu jeden zatrudniał drugiego w spółce miejskiej i przyznawał mu bezpodstawnie wysokie nagrody za skandaliczne i nieuzasadnione podwyżki cen wody.
2019-10-18 10:03:56
123
Wpierniczam paszteciki z serem i pieczarkami 5 razy w tygodniu. Po prostu je kocham, dla mnie to część szczecińskiego lifestyle'u. Pozdrawiam!
2019-10-18 04:56:21
Do... Juzka
I do tego 3-ka Lewicowych dodatkwo dalej to reklamuje i sie tym faszeruje... jak by nie mieli Wazniejszych Spraw do zalatwienia - dla mieszkancow Miasta ??? Gdzie po-zamawiali Sobie jeszcze kilku Foto-reporterow !!!
2019-10-17 21:32:27
Juzek
Nic dziwnego, że Szczecinianie tak liczni głosują na postkomunę, skoro od 50 lat karmieni są pasztecikami z postradzieckich maszyn.
2019-10-17 21:06:19
@Szczecinianin
A jedna gałka lodów za 4 zł to już nie?
2019-10-17 19:53:06
Szczecinianin
Kawałek ciasta i naparstek mięsa za ponad 3zł to już skandal!
2019-10-17 18:28:44
Wiadro wody i będą lody
Skoro tak trzeba umieć przewidywać, to może by tak przewidzieć, żeby barszcz bardziej smakował barszczem - sprawdzone jakiś tydzień temu: smakował..... za dużą ilością wody
2019-10-17 18:21:03
Coś mi się nie dodaje...
"I być może trzeba będzie, jak za dawnych czasów wprowadzić ograniczenia w sprzedaży. Ale z pewnością ich nie zabraknie." Skoro nie zabraknie, to po co ograniczenia?
2019-10-17 17:35:16

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
9
na godz. 00:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Z wielką flagą przez Szczecin

Sonda

Czy ścieżki wydeptane przez pieszych na trawnikach, poboczach i skwerach powinny być uwzględniane przez projektantów miejskich przestrzeni?

 

W Kurierze Szczecińskim
Pierwsza strona
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do eKuriera
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie