sobota, 29 lutego 2020.
Strona główna > Wiadomości > Krasnal skazany. Zmarnowałem sobie życie

Krasnal skazany. Zmarnowałem sobie życie

Krasnal skazany. Zmarnowałem sobie życie
Data publikacji: 2020-01-24 19:53
Ostatnia aktualizacja: 2020-01-27 12:11
Wywietleń: 1547 439739

Maciej K. na korytarzu oddziału dwudziestego Zakładu Karnego w Nowogardzie nożykiem do tapet podciął szyję Marianowi U. Pokrzywdzony przeżył. Napastnik został w piątek (24 stycznia) skazany na 13,5 roku więzienia.

Do ataku 35-letniego Macieja K., ps. Krasnal, na dużo od niego starszego Mariana U. doszło (jak twierdzi oskarżony, pokrzywdzony i świadkowie) bez żadnej przyczyny. Obaj siedzieli w jednym więzieniu, ale z racji dużej różnicy wieku w ogóle się ze sobą nie kontaktowali.

– Nie zamieniłem z nim ani jednego słowa - zapewnił pokrzywdzony na jednej z wcześniejszych rozpraw.

Mimo to 3 września 2018 r., około godz. 18.20, Marian U. został zaatakowany przez współwięźnia stojącego w kolejce do telefonu – następnego dnia miał wyjść na wolność po odsiedzeniu siedemnastu lat za kratami! Był skazany za... próbę zabójstwa.

- Nie wiem, dlaczego to zrobiłem - stwierdził w piątek podczas wystąpienia stron. - Jest mi bardzo przykro, że skrzywdziłem tego człowieka. Że skrzywdziłem swoją rodzinę. I siebie. Zmarnowałem swoje życie.

Składając wyjaśnienia mężczyzna przyznał, że od jakiegoś czasu odczuwał niepokój. Czuł dziwne napięcie.

- Miałem w sobie strach - wyjawił. - Dlatego od dwóch miesięcy zacząłem brać (w ZK - przyp.lw) dopalacze i marihuanę. To mnie uspokajało.

Ale feralnego dnia był raczej pobudzony. Kiedy zobaczył wracającego z łaźni Mariana U., podszedł do niego i bez słowa – od tyłu – jedną ręką odchylił jego głowę w prawo. Odsłonił w ten sposób lewą część szyi. Cięcie miało około 10 cm (pokrzywdzonemu założono później dziesięć szwów).

„Krasnal” zadał cios ostrzem nożyka do tapet owiniętym z jednej strony taśmą. Trzymał go zawsze przy sobie w notesie z numerami telefonicznymi. Nie wyjawił, od kogo go dostał. Tak jak nie powiedział, skąd miał narkotyki.

Zdaniem biegłych, nie działał w stanie wyłączenia poczytalności. Nie ma też motywu. Jedyną przyczyną tragedii jest powrót oskarżonego do nałogu.

- Przed zażyciem środków odurzających oskarżony mógł przewidzieć, że nie będzie kontrolował swojego zachowania - podkreślił sędzia prowadzący.

I dlatego, choć obrońca udowadniała, że jej klient nie chciał zabić (świadczy o tym fakt, że mógł), skazał Macieja K. za usiłowanie zabójstwa. Wyrok nie jest prawomocny. ©℗

Leszek Wójcik

Fot. arch.

 

Komentarze

polskie więzienie
noże, dragi, dopalacze i zero nadzoru. a no i seryjni samobójcy do tego wszędzie
2020-01-25 17:34:14
sędzia nie wykazał w należyty sposob swojej niezależności
i w ten sposób wyczerpuje znamiona uzasadnionego przypuszczenia że wyrok posiada wadę prawną.
2020-01-24 22:33:31

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
2
na godz. 09:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Lanie betonu na węźle Łękno

Nekrologi

Sonda

Czy obawiasz się koronawirusa?

W Kurierze Szczecińskim
Pierwsza strona
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do eKuriera
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie