Policjanci z Ińska i Stargardu ustalili podejrzanego o kradzież przyczep kempingowych z terenu byłej piekarni. Jedną z nich udało się odzyskać. Druga spłonęła.
Do Posterunku Policji w Ińsku wpłynęło zawiadomienie dotyczące kradzieży przyczep kempingowych znajdujących się na terenie byłej piekarni. Kradzież zgłosiła burmistrz Ińska. Sprawą zajęli się miejscowi funkcjonariusze wspólnie z policjantami Referatu Operacyjno-Rozpoznawczego Komendy Powiatowej Policji w Stargardzie.
Jak informuje asp. Wojciech Jędrych z KPP w Stargardzie, policjanci od początku koncentrowali się na ustaleniu osoby odpowiedzialnej za kradzież.
– Policjanci niezwłocznie podjęli czynności, które doprowadziły do ustalenia i zatrzymania mężczyzny podejrzewanego o dokonanie kradzieży – przekazuje asp. Wojciech Jędrych z Komendy Powiatowej Policji w Stargardzie.
Zatrzymany 22-letni mieszkaniec Ińska przyznał się do popełnienia czynu. W trakcie czynności wskazał również, że jedną ze skradzionych przyczep sprzedał. Policjantom podał miejsce, w którym mogła się ona znajdować.
Funkcjonariusze sprawdzili wskazany adres. Na miejscu odnaleźli przyczepę i zabezpieczyli ją jako skradzione mienie. W przypadku drugiej przyczepy sytuacja okazała się znacznie bardziej skomplikowana. Jak ustalili policjanci, została ona całkowicie zniszczona w wyniku pożaru. Mężczyzna usłyszał zarzut kradzieży, za którą zgodnie z art. 278 § 1 Kodeksu karnego grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. ©℗
(w)