Kołobrzeskie kino „Wybrzeże” mieszczące się przy ul. ppor. Edmunda Łopuskiego zostało zamknięte. Powodem jest fatalny stan budynku, w którym się ono mieści. Gmach powstał w 1925 roku i do dziś nie przechodził zbyt wielu remontów.
Po ostatnim rocznym przeglądzie technicznym obiekt został wyłączony z użytkowania. Miasto, które jest jego właścicielem, szuka pieniędzy na gruntowny remont. Ma on swoim zasięgiem objęć między innymi konstrukcję dachu, która została nadszarpnięta upływem czasu. Projekt remontu jest już gotowy. Uzyskano też pozwolenie na budowę. Koszty przedsięwzięcia są jednak ogromne. Kosztorys mówi o 16 mln zł. Takich pieniędzy samorząd nie może wygospodarować z własnego budżetu. Dlatego stara się za pośrednictwem Regionalnego Centrum Kultury im. Zbigniewa Herberta, które ma w swojej dyspozycji kino „Wybrzeże”, o pozyskanie środków z Funduszy Norweskich. Stosowny wniosek w tej sprawie ma być złożony jeszcze w tym roku. Jego rozpatrzenia można spodziewać się w połowie roku przyszłego. To oznacza, że remont najstarszego kołobrzeskiego kina ruszy nie wcześniej niż za dwa lata.
Dla mieszkańców Kołobrzegu zamknięcie „Wybrzeża” to niemiłe zaskoczenie. W mieście nie ma żadnego kina sieciowego, a sala widowiskowa w Regionalnym Centrum Kultury mieszczącym się przy ul. Solnej, sporadycznie wykorzystywana jest na seanse filmowe. Teraz, jak zapowiadają władze miasta, to się zmieni. Projekcji ma być tam więcej. Jest jeszcze niewielka sala kinowa w Klubie Wojskowym, ale nie jest ona przeznaczana na cele komercyjne. Obecnie pełni ona funkcję kameralnej sali widowiskowej dla 150 osób. ©℗
(pw)