Władze miasta powinny zrekompensować kierowcom to, że pobierano od nich opłaty za postój aut w czasie gdy miejsca postojowe były zaśnieżone i skute lodem – tak uważa organizacja Wspólnie dla Szczecina. Do prezydenta Piotra Krzystka wpłynęła petycja w tej sprawie.
– Sytuacja, jaka wystąpiła w konsekwencji warunków pogodowych, skutecznie uniemożliwiła legalne pobieranie opłat za postój. Dlaczego? Z prostego powodu. Opłaty takie mogą być pobierane jedynie wówczas, gdy widoczne są linie wyznaczające miejsce postojowe – zresztą zgodnie z wyrokami sądów w podobnych sprawach. Takie linie nie były widoczne, jeśli chodzi o niektóre miejsca, przez kilka dni, a jeżeli chodzi o inne, to przez kilkanaście – uważa Radosław Adamski ze Wspólnie dla Szczecina.
Jak przeczytamy w petycji: „Miejsca postojowe nie były oznaczone zgodnie z wymaganiami zawartymi w rozporządzeniu Ministra Infrastruktury w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach”.
Według Radosława Adamskiego to, że spółka Nieruchomości i Opłaty Lokalne pobierała opłaty w czasie największego kryzysu pogodowego, jest „oburzające”. Jego zdaniem prezydent powinien to kierowcom zrekompensować.
Jak? Radosław Adamski widzi następujące możliwości. Po pierwsze – prezydent mógłby przedłużyć o dwa tygodnie już wykupione abonamenty w strefach postoju pojazdów, w których opłaty pobiera spółka Nieruchomości i Opłaty Lokalne, a które nie są miejscami zadaszonymi.
Druga propozycja: zwrot na konta kierowców wpłat, jakich dokonali za pomocą kart płatniczych i systemu BLIK w parkomatach od 26 stycznia do 8 lutego 2026 roku.
Radosław Adamski proponuje też zwrot pieniędzy kierowcom, którzy zapłacili gotówką za postój w okresie od 26 stycznia do 8 lutego 2026 roku i przyniosą dowód w postaci biletu z parkomatu. ©℗
(as)