czwartek, 22 sierpnia 2019.
Strona główna > Wiadomości > Jeszcze trochę „po gryfińsku”

Jeszcze trochę „po gryfińsku” [GALERIA]

Jeszcze trochę „po gryfińsku”
Data publikacji: 2019-07-29 08:15
Ostatnia aktualizacja: 2019-07-30 10:15
Wywietleń: 777 405356

Sporo sygnałów dotarło do nas po publikacji pt. Trochę dziwnych rzeczy „po gryfińsku”. Odwiedziliśmy z aparatem fotograficznym kilka miejsc, które powtarzały się we wskazaniach naszych Czytelników.

Okazało się, że w parku miejskim, obok wspomnianych w poprzednim materiale „dziwnych” tablic informacyjnych i uschniętych drzewek, są jeszcze: wyszczerbione schody prowadzące bezpośrednio na perony miejscowej stacji kolejowej, a także nowo powstały ciąg pieszy wiodący z parku na ulicę Armii Krajowej, który wybudowano kilka metrów od już istniejącego, bo przejście przez tory zrobiono po drugiej stronie drogi. [sic!] Mieszkańców razi brudne malowidło na jednej z kamienic w centrum Gryfina przedstawiające herby partnerskich miast („anty-wizytówka”), na cmentarzu – zaniedbane alejki i ogrodzona sypiąca się kaplica z podstemplowanym od dawna wejściem („jeszcze komuś cegłówka spadnie na głowę”), obskurne komunalne budynki straszące swoim wyglądem i fatalnym stanem technicznym („ta przy 1 Maja przeznaczona do rozbiórki pewnie się sama zawali”), zabity paździerzowymi płytami wyłączony z użytkowania obiekt na placu Barnima („straszy w samym sercu miasta”), opuszczony i niszczejący budynek po byłej komendzie policji („a miała tam być szkoła muzyczna”), „dziki” parking na niezagospodarowanym terenie w pobliżu reprezentacyjnej części miasta – gryfińskiego nabrzeża („na dodatek stawia się tam teraz bez żadnego planu jakiś sezonowy ogródek gastronomiczny, co na to miejski architekt?”). A i jeszcze o dziurawych dróżkach na miejscowym stadionie („zwinne omijanie dziur będzie nową dyscypliną sportową?”), „sali-hali” przy liceum („budowę rozpoczęto po tym jak powiat wypowiedział gminie umowę na prowadzenie szkoły po likwidacji gimnazjów”), hałdach ziemi usypanych przy nekropolii („czy w ogóle ziemia „z pól buraczanych” może być wykorzystana przy rozbudowie cmentarza?”), punkcie widokowym na Górce Miłości („bez widoku, prawie jak: ciemność widzę, ciemność”), bazarku w centrum miasta („na jakich zasadach to działa? przecież na niedalekim miejskim targowisku jest sporo wolnej przestrzeni”).  

Jednak najwięcej przekazanych informacji wiązało się z zaniedbanymi kortami tenisowymi, znajdującymi się w pobliżu Centrum Wodnego Laguna. Materiał fotograficzny nie do końca ilustruje stan zniszczeń, ponieważ wejścia na teren sportowego obiektu bronią bramki zamknięte na kłódki, więc zdjęcia robione były przez dziury w ogrodzeniu albo ponad metalową siatką. To teren gminny, zarządzany przez gryfiński Ośrodek Sportu i Rekreacji. Trzy lata temu podpisano umowę na dziesięcioletnią dzierżawę obiektu, ale po roku ją anulowano. „Obiekt jest, ale jakby go nie było, i żal patrzeć jak niszczeje”.   

Nie wszędzie dotarliśmy tam, gdzie wskazywali nasi Czytelnicy (w cudzysłów ujęliśmy krótkie wypowiedzi naszych rozmówców), a i tak to, co zdołaliśmy zarejestrować, wskazuje, że sporo jest tych dziwnych rzeczy zrobionych „po gryfińsku”. Jedna z zainteresowanych tematem osób przekazała, że dla równowagi powinniśmy napisać o tym, co ładnego jest w Gryfinie. Tak też uczynimy, czekamy na sygnały. Póki co zamieszczamy fotkę ładnych kwietników na placu Barnima. 

Tekst i fot. (akme)

Jeszcze trochę „po gryfińsku” Jeszcze trochę „po gryfińsku” Jeszcze trochę „po gryfińsku” Jeszcze trochę „po gryfińsku” Jeszcze trochę „po gryfińsku” Jeszcze trochę „po gryfińsku” Jeszcze trochę „po gryfińsku” Jeszcze trochę „po gryfińsku” Jeszcze trochę „po gryfińsku” Jeszcze trochę „po gryfińsku” Jeszcze trochę „po gryfińsku” Jeszcze trochę „po gryfińsku” Jeszcze trochę „po gryfińsku” Jeszcze trochę „po gryfińsku” Jeszcze trochę „po gryfińsku” Jeszcze trochę „po gryfińsku” Jeszcze trochę „po gryfińsku” Jeszcze trochę „po gryfińsku” Jeszcze trochę „po gryfińsku” Jeszcze trochę „po gryfińsku” Jeszcze trochę „po gryfińsku”

Komentarze

Nikotyński
Nasza jedynie słuszna władza robi co chce, a nawet zupełnie nic nie robi bo i po co? Czy się stoi czy pod kocykiem leży to piętnaście tysięcy miesięcznie się należy. Nabrzeże puste, Rybakówka i Tawerna puste, Pałacyk pod Lwami i była komenda MO grożą zawaleniem. Miasto zarasta i robi się coraz bardziej syficzne czyli dostosowuje się do naszego poziomu kompetencji.
2019-07-30 10:08:08
Tom
Pani Mario, wstydzi sie pani własnego nazwiska? Trzeba było startować w wyborach na burmistrza Gryfina. Tak znana i ceniona dziennikarka, wygrałaby w cuglach.
2019-07-29 20:36:23
Maciejewski Eugeniusz
Żal mieszkańców, miasto z takim potencjałem, wstyd...
2019-07-29 18:01:06
Katia Marks
Smrodem Szczecina jest Plac pawla adamowicza !
2019-07-29 16:03:34
Janek
"Floating Garden" -to gorsza dziura niz Gryfino" Tu smierdzi i czuc alkoholem.Prosze sie przejsc Walami. Szczecin to smrodliwe zadupie.
2019-07-29 14:34:46
Tolek
Tylko tyle? Przejdź się pan po Szczecinie :-)
2019-07-29 10:44:18
zamiejscowy
To złe świaectwo dla władz miasta , wstyd :(
2019-07-29 09:47:27
iGryfino donosi na PiS
a władze Gryfina i tak mają to w głębokim poszanowaniu.
2019-07-29 08:56:58

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
22
na godz. 18:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Zawieszanie i zdejmowanie baneru z siedziby PiS

Sonda

Czy trasy alternatywne pozwalają szybciej dojechać nad morze?

 

W Kurierze Szczecińskim
Pierwsza strona
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do eKuriera
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie