Kępie Parnickiej, Wyspie Zielonej i kładce pieszo – rowerowej, która ma powstać naprzeciwko szczecińskiego Dworca Głównego, zostało poświęcone środowe posiedzenie miejskiej komisji ds. budownictwa i mieszkalnictwa. Powróciła też dyskusja na temat tego, jak wysoka powinna być zabudowa w w naszym mieście.
Dokumentacja nowego układu drogowego w rejonie Kępy Parnickiej jest podzielona na trzy etapy.
- Pierwszy etap: ulica Heyki. Drugi: część Wyspy Zielonej plus przeprawa. Trzeci: kładka pieszo - rowerowa plus ulica Wiatru od Morza - opowiadał Radosław Tumielewicz, prezes spółki Szczecińskie Inwestycje Miejskie. – Ul. Heyki ma być przygotowana do czerwca tego roku. Termin może lekko ulec przesunięciu. Drugi etap – do 20 stycznia 2027. Trzeci – do 20 grudnia tego roku.
Zainteresowanie wzbudził prześwit pod kłądką, która ma połączyć Kępę Parnicką z przestrzenią przed Dworcem Głównym. Prześwit ma mieć minimum 4 metry. To wymóg Wód Polskich (złagodzony, bo wcześniej minimum było wyznaczone na 5 m 25 cm). A to uniemożliwia przejazd służb przez kładkę, bo trzeba ją będzie wykańczać rampami i schodami.
To obostrzenie zdziwiło radnego Przemysława Słowika (KO). Podkreślił, że możliwość przejazdu służb to niezwykle ważna sprawa. A upór Wód Polskich jest niezrozumiały, skoro most kolejowy, który znajduje się niedaleko, ma mniejszy prześwit.
- Czy nie powinniśmy próbować uzyskać zgody na dostosowanie prześwitu, żeby ta funkcja ratunkowa jednak była? - pytał samorządowiec.
- Były spotkania z Wodami Polskimi. Potem wystąpiliśmy do Ministerstwa Infrastruktury o ewentualne odstępstwa. Upraszczając, dostaliśmy odpowiedź, że ministerstwo nie widzi problemu, jeśli Wody Polskie się zgodzą - odpowiedział Radosław Tumielewicz. - Chyba wyczerpaliśmy listę argumentów. Ostatnio spotkanie było 2 kwietnia.
Sprawa ma być jednak jeszcze omawiana.©℗
(as)