W piątek, w 86. rocznicę transportu do obozu koncentracyjnego w Sachsenhausen krakowskich profesorów, aresztowanych przez Niemców w tzw. Sonderaktion Krakau, młodzież ze szczecińskich szkół średnich oddała im hołd, biorąc udział w II Marszu Pamięci Młodych.
Wydarzenie odbyło się z inicjatywy stowarzyszenia NE CEDAT ACADEMIA z Krakowa, które od ponad 25 lat kultywuje pamięć o tragicznych wydarzeniach II wojny światowej i tajnym nauczaniu akademickim. 6 listopada 1939 r. w głównym gmachu Uniwersytetu Jagiellońskiego doszło do podstępnego i brutalnego aresztowania przez niemieckich okupantów 183 uczonych, którzy po miesiącu, wśród wyzwisk, szturchańców, pod eskortą esesmanów, w błocie i chłodzie, nie bacząc na podeszły wiek i słaby stan zdrowia wielu z nich, zostali popędzeni do bram obozu koncentracyjnego w Sachsenhausen, który od 1936 r. pełnił rolę wzorcowego ośrodka eksterminacyjnego III Rzeszy.
II Marsz Pamięci Młodych, który w symboliczny sposób odtworzył szlak kaźni krakowskich profesorów, zgromadził niemal stu uczestników, w tym kilkudziesięciu uczniów Liceum Muzycznego i Katolickiego Liceum Ogólnokształcącego w Szczecinie. Niosąc biało-czerwone flagi od stacji kolejowej, na której 86 lat temu wysadzono transport profesorów, po 1,5 kilometrowym marszu dotarli oni do bramy obozowej z napisem „Arbeit macht Frei", dawnego nazistowskiego KL Sachsenhausen.
- Ten obóz koncentracyjny dla kilkunastu profesorów był miejscem ich męczeńskiej śmierci, a dla pozostałych stał się piekłem na ziemi - powiedziała inicjatorka marszu, wiceprezes Stowarzyszenia NE CEDAT ACADEMIA Maria Gracja Krzyżanowska. - Wśród nich był mój dziadek profesor Mieczysław Małecki, wybitny językoznawca, specjalista od języków poludniowo-słowiańskich o międzynarodowej sławie. Co niezwykle istotne, mimo iż jako jeden z młodszych profesorów został on jeszcze przetransportowany do obozu w Dachau, to po powrocie do Krakowa rozpoczął organizację tajnego nauczania na poziomie uniwersyteckim, mimo śmiertelnego zagrożenia ze strony Niemców, jakie taka działalność stwarzała dla niego i jego rodziny...
- Chcemy, aby to wydarzenie miało charakter cykliczny, by polskiej młodzieży przekazywać wiedzę w formie żywej lekcji historii i wzbudzać w niej poczucie odpowiedzialności za dalsze pielęgnowanie pamięci o polskich ofiarach niemieckich obozów koncentracyjnych - mówi Maciej Krzyżanowski, główny organizator wydarzenia i członek stowarzyszenia NE CEDAT ACADEMIA.
Po mszy świętej odprawionej w intencji ofiar Sonderaktion Krakau i wszystkich którzy trafili do tej niemieckiej fabryki śmierci, został odczytany list Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej Karola Nawrockiego skierowany do organizatorów i uczestników wydarzenia. Młodzież zwiedziła teren obozu koncentracyjnego i odbyła apel pamięci z wczytaniem nazwisk wszystkich aresztowanych. Na koniec złożono kwiaty i znicze pod tablicami upamiętniającymi miejsca męczeństwa Polaków. Darczyńcami wydarzenia były szczecińska Fundacja Małych Stópek oraz krakowska Fundacja im. Zofii i Jana Włodków, założona staraniem dzieci jednego z aresztowanych w Sonderaktion Krakau, prof. Jana Włodka z Wydziału Rolniczego UJ, który zmarł z wycieńczenia zaledwie 5 dni po powrocie z Sachsenhausen. (oprac. mij)