Czwartek 17 czerwca 2021r. 
REKLAMA

Grypa coraz groźniejsza. Jedna ofiara śmiertelna

Data publikacji: 2019-02-19 12:17
Ostatnia aktualizacja: 2019-07-09 12:33
Grypa coraz groźniejsza. Jedna ofiara śmiertelna
 

Rośnie liczba zachorowań na grypę. W wielu regionach Polski nawet gwałtownie - niestety są już pierwsze ofiary śmiertelne. Także w Zachodniopomorskiem.  W naszym regionie z powodu powikłań tej infekcji w poprzednim tygodniu zmarła jedna osoba, a 71 trafiło do szpitala.

Jak podaje Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Szczecinie, liczba chorych w naszym województwie ostatnio wzrosła, ale nie na tyle, by mówić o epidemii. W ciągu ostatniego tygodnia (od 8 do 15 lutego) w Zachodniopomorskiem zachorowało na grypę lub choroby grypopodobne 4913 osób. To więcej niż przeciętnie, ale liczba ta jeszcze nie niepokoi. Przypomnijmy, że w ubiegłym roku na przełomie stycznia i lutego grypa dopadała blisko 9 tys. osób tygodniowo.

Oznacza to jednak, że trzeba być ostrożnym, sezon grypowy już się zaczął. A infekcja ta może mieć ciężki przebieg. W drugim tygodniu lutego 71 osób z Zachodniopomorskiego zostało skierowanych do szpitala z powodu objawów ze strony układu oddechowego. W wyniku powikłań pogrypowych w naszym regionie zmarła jedna osoba – to 79-letnia kobieta.

Małgorzata Kapłan, rzeczniczka prasowa WSSE twierdzi, że sezon grypowy zwykle trwa od stycznia do końca marca. Kiedy nastąpi jego szczyt? Trudno powiedzieć. Co roku przychodzi w innym momencie.

Dziś wiadomo jedno: chorych wciąż przybywa. Tydzień wcześniej (między 1 a 7 lutego) było ich: 2859. Można się więc domyślać, że fala zachorowań dopiero do nas dotrze.

W Szczecinie wielu chorych (najczęściej ci z powikłaniami) trafia do szpitala wojewódzkiego przy ul. Arkońskiej. W tej placówce przebywa obecnie 19 osób chorych na grypę. Od 14 lutego profilaktycznie wstrzymano więc odwiedziny chorych.

- Zakaz odwiedzin został wprowadzony ze względu na bezpieczeństwo hospitalizowanych oraz ich bliskich - tłumaczy Natalia Andruczyk, rzeczniczka SPWSZ.

Nie ma określonego terminu do kiedy będzie obowiązywał. W szpitalu powiedziano nam, że „do odwołania". ©℗

Leszek Wójcik

Na zdjęciu: W Szczecinie wielu chorych (najczęściej ci z powikłaniami) trafia do szpitala wojewódzkiego przy ul. Arkońskiej

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

HEJT STOP
0 / 500


REKLAMA
Tylko teraz -50% na prenumertę eKuriera. KUP TERAZ