Środa, 07 stycznia 2026 r. 
REKLAMA

Gazem w pracowników baru z kebabem. Zaatakował, bo nie mieli jak wydać złotówki

Data publikacji: 05 stycznia 2026 r. 21:03
Ostatnia aktualizacja: 06 stycznia 2026 r. 13:21
Gazem w pracowników baru z kebabem. Zaatakował, bo nie mieli jak wydać złotówki
Niezadowolony z obsługi klient najpierw obrzucał personel wyzwiskami, a na końcu użył gazu pieprzowego. fot. Dariusz GORAJSKI  

Zaczęło się od wyzwisk i agresji słownej, a skończyło na użyciu gazu pieprzowego wobec pracowników. Do ataku doszło w lokalu „Kebaby”, działającym przy Starej Cegielni przy ul. Przyjaciół Żołnierza w Szczecinie.

REKLAMA

„Kebaby” to lokalna sieć punktów gastronomicznych. Na terenie Szczecina znajdują się dwa bary: jeden przy Starej Cegielni, drugi przy Retail Parku przy ul. Mieszka I. Klienci cenią sobie te miejsca za wysokiej jakości potrawy, rzemieślniczą recepturę, jak również miłą obsługę. Kebaby serwują popularny fast food w innej, oryginalnej formie.

To w barze przy Starej Cegielni w sobotę 3 stycznia doszło do ataku na pracowników.

Mężczyzna pojawił się w barze 40 minut po godzinie 11, czyli krótko po otwarciu. Według relacji managerki lokalu konflikt zaczął się w momencie, gdy pracownik poinformował, że nie ma możliwości wydania reszty - brakowało mu złotówki. To spowodowało nieoczekiwany wybuch złości u klienta, który w wulgarny sposób zaczął domagać się od pracowników lokalu wydania całej kwoty.

Mimo to mężczyzna złożył zamówienie. Sytuacja eskalowała. Gdy czekał na odbiór dania, nie spodobało mu się, że jeden z pracowników spojrzał w jego stronę.

- Wtedy doszło do rękoczynów, to znaczy ten klient popchnął naszego pracownika, który stał w miejscu, gdzie wydaje się zamówienia - opowiada pani Natalia, menadżerka „Kebabów” w rozmowie z "Kurierem Szczecińskim". - Personel nalegał, aby mężczyzna opuścił lokal.

To wtedy, kiedy wszyscy myśleli już, że to koniec nieprzyjemnej sytuacji, napastnik użył gazu pieprzowego wobec jednego z pracowników.

- Rozpylił gaz bezpośrednio w stronę jednego chłopaka, ale oberwało się też drugiemu pracownikowi. Właściwie środek rozszedł się w całym lokalu, wszyscy pracownicy słabo się poczuli - mówi pani Natalia.

Na miejsce wezwano pogotowie oraz policję.

 - Potwierdzam, że na miejscu zdarzenia byli funkcjonariusze policji, jednak nadal nie ma oficjalnego zgłoszenia. Dopiero wtedy będziemy mogli podjąć dalsze czynności - informuje asp. Paweł Pankau, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Szczecinie. 

Na szczęście w środku nie było innych klientów. Dodajmy, że Kebaby opublikowały kadr z monitoringu przedstawiający napastnika - ale z zasłoniętą twarzą. Właściciele proszą o pomoc w identyfikacji sprawcy.

Właściciele postanowili w tym dniu zamknąć lokal, co naraziło ich na straty.

 - Normalnie zamykamy o godzinie 22, w dodatku to zdarzyło się w sobotę, kiedy jest największy utarg - mówi menadżerka.

Zapowiada, że w najbliższych dniach złożone zostanie zgłoszenia na policji.

- Liczymy, że sprawca zostanie zidentyfikowany i ukarany. Nie odpuścimy, ponieważ do podobnych sytuacji w gastronomii dochodzi bardzo często, ale nie wszyscy je nagłaśniają. My podejmiemy na pewno odpowiednie kroki - zapowiada kobieta.©℗

Agata Jankowska

 

REKLAMA

Komentarze

głos rozsądku
2026-01-06 11:44:42
kurier codzienny 2026-01-06 07:54:06 Myślenie Pisowców boli,więc lepiej wypociny i bełkot partyjny wklejać gdzie się da, to łatwiejsze prawda?? Jak nasza"dóma pomoża" Matecki 😂😂
Aby odpowiedzieć na komentarz, musisz być zalogowany.
kurier codzienny
2026-01-06 13:15:16
chyba powinieneś się leczyć albo już się leczysz tylko zapomniałeś wziąć tabletki
kurier codzienny
2026-01-06 07:54:06
na stronie kebaby starej cegielni nie ma żadnego zdjęcia sprawcy , nie wiadmo dlaczego ociągają sie w zgłoszeniu zdarzenia na policję .W galerii sa tylko zdjęcia potraw. Może pokrzywdzony pracował na nie właściwej umowie skoro jest udawanie szukania sprawcy
Aby odpowiedzieć na komentarz, musisz być zalogowany.
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA