Wtorek, 18 czerwca 2024 r. 
REKLAMA

Dzwon Zwycięzcy dla małych pacjentów, którzy pokonali chorobę [GALERIA, FILM]

Data publikacji: 14 lutego 2023 r. 17:28
Ostatnia aktualizacja: 14 lutego 2023 r. 18:48
Dzwon Zwycięzcy dla małych pacjentów, którzy pokonali chorobę
Fot. Ryszard Pakieser  

Dzwon Zwycięzcy dla małych Wojowników zawisł we wtorek 14 lutego w Klinice Pediatrii, Onkologii i Immunologii Dziecięcej szpitala klinicznego przy ul. Unii Lubelskiej w Szczecinie. Od tej pory będzie obwieszczał każde zwycięstwo nad chorobą - będzie więc symbolizował wygraną i dawał nadzieję pacjentom, ich rodzinom i personelowi. To prezent od fundacji Muszkieterowie Szpiku. 

- Niech serce tego dzwonu bije jak najczęściej - mówił podczas uroczystego przekazania dzwonu Remigiusz Śnieguła, dyrektor Muszkieterów Szpiku. - Mam nadzieję, że będzie też dodatkową motywacją dla wszystkich chorych, żeby po tej długotrwałej walce z nowotworem nadszedł ten piękny dzień, w którym będą mogli zadzwonić głośno, bardzo głośno, i zacząć nowe życie.

- Bardzo dziękuję fundatorom, Muszkieterom Szpiku, za tę inicjatywę - powiedział prof. Jarosław Peregud-Pogorzelski, kierownik Kliniki Pediatrii, Onkologii i Immunologii Dziecięcej SPSK nr 1 w Szczecinie. - Myślę, że to jest duże wydarzenie dla całego naszego zespołu, a przede wszystkim dla dzieci, które są leczone w Klinice Pediatrii, Onkologii i Immunologii Dziecięcej. Są to pacjenci szczególni, z chorobami nowotworowymi. Ich leczenie bardzo często trwa długo. Jesteśmy z nimi związani przez długi czas, tworzymy taką wielką rodzinę i staramy się stworzyć tym pacjentom jak najlepsze domowe warunki. Każdy z rodziców, podobnie jak my, czeka na ten moment, kiedy pacjent właściwie jest zdrowy - tzn. zakończyliśmy leczenie, nie ma na daną chwilę choroby nowotworowej.

I to jest moment, który trzeba zaznaczyć, choćby głośnym uderzeniem w Dzwon Zwycięzcy.

- Pacjent zaczyna kolejny etap, i chcemy, żeby ten kolejny etap był jakoś zaznaczony, po to ten dzwon zwycięzców - dodaje Jarosław Peregud-Pogorzelski. - To jest taki mały element tej drogi, którą pacjent przebywa od momentu rozpoznania choroby nowotworowej. On dalej jest pod opieką poradni, która funkcjonuje przy naszej klinice, i w niej jest kontrolowany przez wiele lat. Przyjmujemy, że 5 lat, to jest taki okres, po którym szansa na nawrót choroby jest minimalna - jak minie, to możemy powiedzieć, że pacjent jest wyleczony z choroby nowotworowej. Późne nawroty zdarzają się bardzo rzadko.

Po tym czasie jest więc kolejna okazja, żeby puścić w ruch serce dzwonu. 

- I oby ten dzwon jak najczęściej dzwonił, i oby ten oddział był jak najbardziej pusty, i żeby był taki malutki dzwoneczek w poradni na te pięciolecia - wypowiedział swoje życzenia (po uderzeniu w dzwon „na szczęście”) dyrektor SPSK nr 1 Konrad Jarosz.

Na duże znaczenie takich symboli zwracała też uwagę psychoonkolog.

- Dla mnie to jest bardzo ważne wydarzenie - przyznała Sylwia Milewska, psychoonkolog i psycholog ze szpitala. - Takie symbole są bardzo ważne.

A instrukcja obsługi Dzwonu Zwycięzcy jest prosta: „Zadzwoń mocno w dzwon 3 razy i powiedz głośno: Leczenie Zakończone!!! Ruszam w dalszą drogę". ©℗

(sag)

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze

GOŚCIÓWA
2023-02-19 22:27:38
Masz "racje"... co mogą czuć rodzice na oddziale onkologii w PL? OBOJĘTNOŚĆ taką perspektywę jaką Ty przedstawiasz ... bo zamiast kibicować IM i walczyć o wszystko co dostępne jest na świecie, Ty marudzisz jak stary mocher! ten dzwon daje im więcej woli walki niż twoje wypociny! NIE CHCIEJ WIEDZIEĆ JAK SKOMENTOWALI CIE RODZICE NA ODDZIALE !
Zgred
2023-02-15 06:47:52
Pytanie brzmi:Na jakim etapie w walce z nowotworami znajdowałaby się nasza cywilizacja, gdyby całą kasę, która jest przeznaczana na zbrojenia zainwestować w badania naukowe służące temu celowi?
cxi
2023-02-14 20:10:01
Podobny dzwon, nazwany Dzwonem Końca Leczenia znajduje się koło windy, na I piętrze oddziału w Zachodniopomorskim Centrum Onkologii na szczecińskim Golęcinie, ufundowany przez wyleczonego pacjenta Grzegorza, o czym informuje tablica. Od czasu do czasu dzwon bije w otoczeniu wyleczonej osoby w towarzystwie innych, informując o pokonaniu raka i dając pozostałym nadzieję na wyleczenie. Może będzie bił kiedyś mojej żonie….
Gościówa
2023-02-14 19:46:28
To teraz spójrzmy na to oczami rodziców i rodzeństwa dzieci, które zostały "pokonane" przez chorobę, przez brak dostępu do najnowocześniejszego/najbardziej odpowiedniej terapii. Co mają czuć widząc ten dzwoń?

Dodaj komentarz

HEJT STOP
0 / 500


REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA