niedziela, 24 czerwca 2018.
Strona główna > Wiadomości > Dla siebie, dla ludzi i miasta

Dla siebie, dla ludzi i miasta [GALERIA]

Dla siebie, dla ludzi i miasta
Data publikacji: 2017-08-18 17:44
Ostatnia aktualizacja: 2018-02-14 22:24
Wywietleń: 987 288757

Elewacja i balustrada balkonu nie musi być smutna, pusta, szara. Może być zielona i ukwiecona. Choć to widok w miejskim pejzażu śródmieścia Szczecina wciąż nie tak częsty, to zawsze cieszy oko. Przechodnia, turysty, mieszkańców. Jest powodem do radości i nieskrywanej dumy dla właściciela. A efekt zamiłowania do zieleni i kwiatów pani Jadwigi, mieszkanki jednego z wieżowców przy ruchliwym szczecińskim pl. Grunwaldzkim do podziwiania rokrocznie już od wczesnej wiosny.

W narożnikach wijące się okazy powojnika o niebieskich kwiatach i wiciokrzewu, który tego lata właśnie zaczął kwitnąć na żółto drugi raz. W jednym z nich, gdzie pnie się clematis, uzupełnieniem jest krzew tui. Pani Jadwiga Biejnia, emerytowana nauczycielka, upiększa swój balkon, czyli – jak sama żartuje – „te przydomowe morgi” na pierwszym piętrze bloku od lat. Rokrocznie stara się, by pojawiały się też na nim nowe rośliny.

- Tej wiosny miałam pięknie obsypaną kwiatem forsycję, teraz dominują pelargonie. Mam rozchodniki. Kwitł jeszcze nie tak dawno amarylis. Dosłownie kilka dni temu ścięłam dekoracyjny przekwitły kwiatostan eszewerii - róży kamiennej. Były kolorowe petunie, niecierpki, ale też już zaczęły przekwitać. Wygląd wielu roślin wyraźnie wskazuje, że to oznaka wczesnej jesieni. Ale kwitną wciąż jeszcze moje kanny. I mój kapryśny powojnik tak samo, choć już nie tak obficie. A mówię o nim, że jest kapryśny, bo wcześnie rano pięknie rozwija swe niebieskie kwiaty, ale też szybko je zamyka, bo już około południa – opowiada pani Jadwiga. - I niesamowite, bo jak szalone, już trzy razy do sierpnia kwitły grudniki – dodaje, wskazując ich dorodne dwa okazy w donicach, zdobiące od zewnątrz parapet.

Balkon pani Jadwigi niezmiennie od lat jest w czołówce najpiękniejszych w Szczecinie. Dość powiedzieć, że w kolejnych edycjach naszego konkursu „Cały Szczecin w kwiatach” znajduje się w finałowych zestawieniach tych zauważanych i najbardziej docenianych już od 2001 roku. W honorowym kąciku mieszkania na jednej z półek kolekcja nagród i wyróżnień – dowód uznania dla pasji tworzenia nie tylko dla siebie, ale i dla innych.

Pani Jadwiga podkreśla, że trzeba cieszyć się chwilą. Szukać najmniejszych pretekstów do radości i satysfakcji. Dla niej właśnie niewyczerpanym ich źródłem są balkonowy ogród i społeczna aktywność w Domu Dziennego Pobytu przy ul. Potulickiej: plastyka, fotografia, śpiew, literatura, podróże. Dwa razy w tygodniu uczestniczy w najróżniejszych zajęciach, na których ze znajomymi zajmuje się rękodziełem, przygotowując wyroby m.in. na okolicznościowe kiermasze, głównie kwiaty z tworzywa sztucznego. Ale nie tylko, bo ostatnio własnoręcznie wykonała też obraz – co oczywiste – z motywami kwiatowymi w roli głównej z…pestek dyni i z suszonych liści.

- Kwiatom żywym i naturze robimy niejako konkurencję – żartuje pani Jadwiga i pokazuje jeden z bukietów tych sztucznych, własnej produkcji, kwiatów w wazonie.

Dzięki kwiatom i bujnej miejskiej zieleni wokół placu nie odczuwa się uciążliwości tego miejsca – zgiełku wielkomiejskiego, codziennego ruchu samochodów i tramwajów. Z poziomu zielonej bariery, jaką tworzy balkon, roztacza się widok na serce miasta z kamienicami dawnej szczecińskiej secesji w kwartałach przy okolicznych ulicach i alei Jana Pawła II. Miło przysiąść w takim miejscu w fotelu, przy stoliku, by czerpać pozytywną energię, czy przyjemność z czytania gazet, książek, nawet z picia kawy w takiej scenerii.

- Trudno utrzymać kwiaty w dobrej kondycji przy temperaturach, które dochodzą czasem do 30-35 stopni Celsjusza, ale wszystkim polecam tego rodzaju „zieloną” terapię, bo daje nie tylko osobistą satysfakcję i wiele radości, ale również upiększa Szczecin – zachęca pani Jadwiga. – Szkoda, że tych balkonów wciąż jest tak mało ukwieconych. Często przyglądam się ludziom, którzy idą i fotografują mój balkon. I to wtedy łaskocze mnie za serce, że jeszcze coś komuś się podoba. ©℗

Tekst i zdjęcia: Mirosław WINCONEK

- Upiększajmy nasze balkony. Naprawdę warto! - zachęca wszystkich pani Jadwiga Biejnia, pokazując to swoim przykładem.

 

Dla siebie, dla ludzi i miasta Dla siebie, dla ludzi i miasta Dla siebie, dla ludzi i miasta Dla siebie, dla ludzi i miasta Dla siebie, dla ludzi i miasta Dla siebie, dla ludzi i miasta Dla siebie, dla ludzi i miasta Dla siebie, dla ludzi i miasta Dla siebie, dla ludzi i miasta Dla siebie, dla ludzi i miasta Dla siebie, dla ludzi i miasta Dla siebie, dla ludzi i miasta Dla siebie, dla ludzi i miasta Dla siebie, dla ludzi i miasta Dla siebie, dla ludzi i miasta Dla siebie, dla ludzi i miasta Dla siebie, dla ludzi i miasta Dla siebie, dla ludzi i miasta Dla siebie, dla ludzi i miasta

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Czytaj także

Pogoda
11
na godz. 03:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Strefa kibicowała naszym
Odsłonięcie pomnika Lecha Kaczyńskiego
Finalistki Gryfii na plenerze cz.2
Poprzedni Następny

Nekrologi

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy