Środa 25 maja 2022r. 
REKLAMA

Dla schroniska: pełne poparcie władz miasta

Data publikacji: 2016-09-23 12:34
Ostatnia aktualizacja: 2019-07-09 11:15
Dla schroniska: pełne poparcie władz miasta
 

W piątkowym magazynowym wydaniu „Kuriera" publikowaliśmy artykuł (pt. „Co się stało?!"), w jakim przedstawiliśmy kontrowersje, jakie ostatnio towarzyszą codzienności Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Szczecinie.
Na pracowników tej placówki głównie w społecznościowych portalach wylała się fala hejtu o niespotykanej sile i natężeniu, jednostronnie i bezwzględnie grająca na amplitudach ludzkich uczuć. Jednocześnie zwracaliśmy uwagę, że dotychczas nt. fali niechęci wobec schroniska nie wypowiedział się ani dyrektor Zakładu Usług Komunalnych, jako jednostki nadzorującej pracę tej placówki. Ani sprawujący nad nią kontrolę dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska UM. Choć powinni - jak apelowaliśmy - w tej pełnej szarości rzeczywistości zając stanowisko czytelne wobec opinii publicznej: odważnie i w poczuciu przyzwoitości bronić lub piętnować.
Jeszcze w piątek (23 bm.) dotarło do naszej redakcji stanowisko władz miasta w tej sprawie, przekazane Czytelnikom „Kuriera" przez Andrzeja Kusa, rzecznika Zakładu Usług Komunalnych. Oto one:
„W związku z doniesieniami medialnymi o nieprawidłowościach w funkcjonowaniu schroniska dla bezdomnych zwierząt, m.in. nieodpowiednim przebiegu adopcji i zachowaniu pracowników schroniska oraz wolontariuszy, Marcin Pawlicki - zastępca prezydenta Szczecina - podczas czwartkowej wizyty w placówce podjął decyzję o montażu dodatkowych kamer. Oprócz tego każdy zwierzak przyjmowany do tej placówki będzie miał robioną dokładną dokumentację zdjęciową. Ona również przyczyni się w przyszłości do rozwiania ewentualnych wątpliwości bądź potwierdzenia słów osób, które wniosą uwagi co do poziomu obsługi.
Prezydent Pawlicki poprosił jednocześnie o wyjaśnienia w sprawach poruszanych w ostatnich dniach w mediach i na portalach społecznościowych. Podkreślił raz jeszcze niezbędność wolontariuszy działających na rzecz potrzebujących zwierząt. Jednocześnie zaznaczył, że miasto nie zgadza się na nieuzasadnione ataki niewielkiej części wolontariuszy, skierowane wobec obsługi schroniska, dla której najważniejsze jest dobro podopiecznych. Praca osób zaangażowanych w schronisko, w tym weterynarzy, jest i była oceniana jako praca dobrze wykonywana. W ciągu kilkunastu miesięcy swoja pracą udowodnili, że dają gwarancję na dobrze funkcjonujące schronisko. Obsługa, w tym lekarze i kierownictwo jednostki, mają pełne poparcie władz miasta.
Wszyscy są zgodni, że wolontariusze w schronisku odgrywają ogromną i znaczącą rolę. Zdecydowana większość z nich przychodzi w jednym celu: aby zaopiekować się zwierzętami, pomóc w znalezieniu im nowego domu. Niestety, w ostatnich tygodniach pojawiły się sygnały w mediach i na portalach społecznościowych, które działają na niekorzyść placówki. Z trudem wypracowany rok temu kompromis w sprawie schroniska dziś jest podważany przez niektóre osoby. W ostatnim czasie nasiliły się pogróżki do pracowników, przekazywane telefonicznie lub wysyłane z anonimowych kont mailowych. Zdarza się, że są przekazywane informacje nieprawdziwe i niemające odzwierciedlenia w rzeczywistości. Wszystko to „uderza” również w przebywające w boksach zwierzaki, którym trudniej tym samym znaleźć nowy, kochający dom".
Faktycznie, wszyscy powinniśmy pamiętać, że najważniejsze jest dobro podopiecznych schroniska.
Arleta NALEWAJKO

Fot. Robert STACHNIK

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze

anna t.
2016-09-24 10:21:35
To dlaczego nie pracuje juz tam Ewelina ktora była wolontariuszką w schronisku? Powiedziała słowa prawdy i zwolnili ja dyscyplinarnie! Prawda w oczy kole co?! Bo powiedziała prawdę jak tam jest...
Nie ma dymu bez ognia
2016-09-24 08:38:15
Poprzednia ekipa pracowników miała równie żarliwe poparcie władz, co dziś obecna.
Samispecjalisci
2016-09-24 08:25:14
Wszystkojasne - jak się wczytasz w artykuł, do znajdziesz informacje że urzędnicy byli w schronisku, więc skąd takie przekonanie że dzieje się tam źle. Na podstawie opowieści - Pani Kazia to mówiła że 15 lat temu jak adoptowała psa to tragedia tam się działa? Może warto po prostu przejechać się do schroniska, a nie pieprzyć głupoty.
M.Dem.
2016-09-23 21:47:00
Napisalam pare zdan do tej kwestii ale nie wchodza do komentarzy bo hieroglif do przepisania okazal sie nie do rozszyfrowania. Pozornie prosty.
wszystkojasne
2016-09-23 21:46:02
Jest coś na rzeczy. W poprzednim roku władze miasta też były za ówczesnym kierownictwem schroniska i wspaniałymi pracownikami etatowymi. A prawda ujrzała światło dzienne wyłącznie dzięki nieustępliwości, walce wolontariuszy i ludzi dobrej woli. Niech radni zajrzą do boksów zwierząt, niech porozmawiają z wolontariuszami! Dla dobra psów i kotów. Bo to jest najważniejsze. Podobno...
Obiektywna
2016-09-23 14:01:02
po przeczytaniu art. "Co się stało?!" oraz przytoczeniu słów wolontariuszki nt histerii wywołanej na fali hejtu - wszystkie rewelacje należy przesiewać o opinię ludzi wiarygodnych. Nie bez przyczyny odżegnali się od tego bałaganu społecznicy - organizatorzy protestu z ubiegłego roku. Sprawa Druida dała za to ewidentny obraz podgrzewania atmosfery przez konkretną grupę. Następnym razem, może po prostu dotrzeć do źródła, przyjść i zobaczyć schronisko.
ls
2016-09-23 13:30:27
Ci co tak protestuja na dzialkach i osowie to sami maja sraluchy po ktorych gowna nie sprzataja, oni mysla ze to gowno nawozi trawnik, w domu sobie sraj tym sraluchem jeden z drugim !! z nudow wam sie juz w d.. poprzewracalo,przeciez schronisko jest na wojska polskiego ,nie mozna go troche rozbudowac? choc tam lepiej by pasowala dalsza zabudowa mieszkaniowa dwukondygnacyjna
Optymista
2016-09-23 12:45:30
Pani Redaktor, szacunek za ten obiektywy tekst. Mam nadzieję że całe to szaleństwo niebawem się skończy a zwierzęta znów będą najważniejsze.

Dodaj komentarz

HEJT STOP
0 / 500


REKLAMA