Piątek, 29 sierpnia 2025 r. 
REKLAMA

Debata w Przystanku Historia. Szczecin, "Solidarność", wspólnota

Data publikacji: 29 sierpnia 2025 r. 20:06
Ostatnia aktualizacja: 29 sierpnia 2025 r. 20:06
Debata w Przystanku Historia. Szczecin, "Solidarność", wspólnota
Piątkowa debata w Szczecinie wzbudziła duże zainteresowanie. Fot. as  

"Solidarność narodziła się w Szczecinie" - debata pod takim hasłem odbyła się w piątek w Przystanku Historia Instytutu Pamięci Narodowej na Bramie Portowej. Dyskusja była jednym z elementów uroczystości 45. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych. 

- W Szczecinie podczas rewolty grudniowej 1970 roku i strajku styczniowego nazywanego w Szczecinie strajkiem Bałuki wypracowano metodę strajkową, którą powszechnie stosowano podczas sierpnia - zauważył Artur Kubaj, naczelnik Oddziałowego Biura Badań Historycznych Instytutu Pamięci Narodowej w Szczecinie. - To był wzorzec: nie wychodzimy z zakładu pracy, organizujemy straż porządkową w zakładzie pracy, formułujemy postulaty i rozpoczynamy negocjacje z władzami centralnymi. To przecież w Szczecinie po raz pierwszy na żądanie robotników pojawił się pierwszy sekretarz komunistycznej partii.

Według publicysty Piotra Semki, gdańszczanina mieszkającego w Warszawie - ale też mocno związanego z naszym miastem, prowadzący spotkanie dziennikarz Rafał Woś nazwał go "późno adoptowanym synem Szczecina" - bardziej owocne od rywalizacja między Gdańskiem a Szczecinem o to, które z tych miast było dla "Solidarności" ważniejsze, byłoby wyznaczanie wspólnych linii oporu między tymi dwoma ośrodkami. 

- Tylko w Gdańsku i w Szczecinie spłonęły komitety partyjne. Podobieństwa między Szczecinem a Gdańskiem zawsze staram się akcentować - deklarował Piotr Semka. -  Gdańsk jest miastem Danuty Siedzikówny, Szczecin to miasto, w którym liderzy młodzieżowej konspiracji, liderzy konspiracji BOA, byli rozstrzeliwani strzałem w potylicę w więzieniu na Kaszubskiej. Między Kurkową, gdzie zastrzelono "Inkę", a Kaszubską w Szczecinie, gdzie dokonywano wyroków śmierci na bohaterach konspiracji niepodległościowej, jest link, który należy tworzyć. 

Na piątkowym spotkaniu pojawiło się wiele osób, które odgrywały ważną rolę w zmaganiach opozycji z komunistycznym reżimem. Między innymi Ewaryst Waligórski, Leszek Duklanowski, Władysław Dziczek,  Agnieszka Dąbrowska, Jacek Sauk, Bartłomiej Sochański. Frekwencja była znakomita. 

- Spotykamy się w szczególnym gronie przyjaciół z tamtych czasów. Nikt się wtedy nie zastanawiał, co może uzyskać, każdy mówił, co może dać i co może zrobić dla wspólnej sprawy. Mówiliśmy: "Solidarność", myśleliśmy: Polska - wspominał Kazimierz Drzazga, który w sierpniu 1980 brał udział w Zakładach Chemicznych "Police". I jednocześnie przyznawał: - Zostaliśmy skutecznie podzieleni. Ksiądz arcybiskup Majdański w 1989 roku wręcz błagał na mszy rocznicowej 30 sierpnia o jedność. Widzimy, jak podzielono nasze środowisko. "Solidarność" już dawno nie odzyskała dawnej rangi. Patrzę na to, co dzieje się w naszej ojczyźnie, i bardzo nad tym ubolewam. Nawet w rodzinach nie można znaleźć wspólnego zdania, nie można spokojnie i rzeczowo porozmawiać. 

©℗

Alan Sasinowski

 

 

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

HEJT STOP
0 / 500


REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA