W sobotę pierwszym dniem wiosny mogliśmy cieszyć się na Jasnych Błoniach w Szczecinie, wraz z poezją polskich wieszczy, paniami w strojach z dawnych epok i ubranymi stosowanie do swoich pasji ekspertów od średniowiecza. Impreza została zorganizowana pod hasłem "Pomaluj wiosnę".
Wśród strojów, w jakie odziały się miłośniczki (i kilku miłośników) przeszłości, były kostiumy z baroku, XIX wieku i początku wieku XX. Fanki historii przykuły uwagę Szczecinian. Wielu chciało zrobić sobie z nimi wspólne zdjęcia.
Z okazji Światowego Dnia Poezji animatorka kultury retro Olga Dąbkiewicz ze stylowego koszyka rozdawała spacerowiczom wiersze. Były wśród nich utwory Adama Mickiewicza, Juliusza Słowackiego, Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego.
- Kochamy nie tylko historię mody, ale też literaturę, taniec, dawne maniery. To po części tęsknota za tym, co było - opowiadała Olga Dąbkiewicz. - Uważamy, że to było piękne i należy to pielęgnować. Staramy się regularnie spotykać w gronie miłośników dawnych czasów i staramy się oddać ducha epoki przez nasz strój, rozmowy z mieszkańcami, wspólne fotografowanie się. Jesteśmy w Parku Kasprowicza, a jak wiemy, to miejsce zostało ufundowane przez Johannesa Quistorpa, znanego filantropa, w 1900 roku...
Małgorzata Zakrzewska, założycielka grupy tańców dawnych "Chassé", zdradziła, że uwielbia muzykę z XVIII wieku. I uważa, że tamtą epokę najlepiej przybliżają lekcje na żywo.
- XVIII wiek to przede wszystkim wspaniała muzyka. Bach, Mozart - mówił. - Do tego tańce. Eleganckie, dostojne, subtelne, pokazujące piękno strojów, w których tańczymy. Zakładając XVIII-wieczny strój, który się z mnóstwa części składa, od razu zaczynamy prostować sylwetkę, nabieramy powagi, dystynkcji. To bardzo kobiece i piękne.
Mirosław "Legendziarz" Wacewicz z fundacji "Drzewiej" przygotował krótką prelekcję o Jarych Godach, czyli o święcie, podczas którego w średniowieczu czczono równonoc wiosenną. A przed wiekami było to niezwykle radosne wydarzenie.
- Po długiej, ciężkiej zimie wszystko znowu się budziło do życia - tłumaczył "Legendziarz". - To był prawdziwy początek roku. 1 stycznia jest sztuczny. A Jare Gody były wpisane w cały cykl pór roku. We wczesnym średniowieczu mieszkańcy tych ziem, Słowianie, byli naprawdę wolni. ©℗
Tekst i fot. Alan Sasinowski