Wtorek, 16 czerwca 2026 r. 
REKLAMA

„Dar Szczecina” wyruszył. Przed załogą dwa miesiące przygody i regatowej rywalizacji [GALERIA]

Data publikacji: 16 czerwca 2026 r. 17:32
Ostatnia aktualizacja: 16 czerwca 2026 r. 17:32
„Dar Szczecina” wyruszył. Przed załogą dwa miesiące przygody i regatowej rywalizacji
Fot. Dariusz Gorajski  

Przy dźwiękach muzyki "Piratów z Karaibów", w obecności bliskich, przyjaciół i sympatyków żeglarstwa, we wtorek 16 czerwca „Dar Szczecina” opuścił macierzysty port. Jednostka Centrum Żeglarskiego rozpoczęła rejs doprowadzający do Danii, gdzie już za kilka dni rozpocznie się kolejna edycja prestiżowych regat The Tall Ships Races 2026. Przed załogą blisko dwa miesiące żeglarskiej przygody, sportowej rywalizacji i nauki pod żaglami.

REKLAMA

 Tegoroczne regaty rozpoczną się 24 czerwca w duńskim Aarhus. Następnie flota żaglowców i jachtów odwiedzi Harlingen w Holandii, Antwerpię w Belgii oraz Stavanger w Norwegii, by zakończyć zmagania 1 sierpnia w duńskim Aalborgu. Zanim jednak rozpocznie się wyścig, „Dar Szczecina” musi dotrzeć do pierwszego portu regatowego.

– Generalnie płyniemy na zlot żaglowców The Tall Ships Races, który w tym roku odbywa się w Danii, Holandii, Belgii i Norwegii. Ale najpierw trzeba tam dopłynąć, więc teraz jesteśmy w rejsie doprowadzającym. To załoga mieszana – są osoby, które chcą posmakować żeglarskiej przygody i nauczyć się żeglarstwa – mówi kapitan Wojciech Maleika, od lat związany z „Darem Szczecina”.

Po dotarciu do Aarhus skład załogi częściowo się zmieni. Na pokład wejdą młodzi uczestnicy reprezentujący Szczecin podczas regat.

– Potem przyjeżdża już załoga typowo młodzieżowa, można powiedzieć regatowa. Trzeba pamiętać, że to jest przede wszystkim zabawa dla amatorów. Są tam nowicjusze, uczymy ich żeglowania, uczymy ich regacenia się i próbujemy sobie razem na morzu radzić – podkreśla kapitan.

„Dar Szczecina” od lat należy do ścisłej czołówki jednostek uczestniczących w The Tall Ships Races. Wielokrotnie wygrywał poszczególne etapy, a także klasyfikację generalną regat.

– Na „Darze Szczecina” pływam od 2006 roku. Najpierw jako zastępca kapitana, później jako kapitan. Prawie co roku coś wygrywamy. Kilka razy udało się też zwyciężyć w klasyfikacji generalnej. Ale sukcesów nie osiąga sam jacht. Potrzebna jest dobra załoga, dobre szkolenie, trochę szczęścia, trochę wiatru i jakoś to idzie – mówi z uśmiechem Wojciech Maleika.

Sam jacht również ma wyjątkową historię. To jednostka doskonale znana szczecińskim żeglarzom.

– To całkowicie drewniany jacht z 1969 roku. Ma już swoje lata. To typ Antares, wybudowano tylko trzy takie jednostki. Dwie nadal pływają, a trzecią właśnie przywraca się do życia. To bardzo piękny, klasyczny jacht. Jak na swój wiek jest szybki. Może nie jest superkomfortowy, ale na pewno ma duszę – opowiada kapitan.©℗

Więcej na ten temat w „Kurierze Szczecińskim” i eKurierze z 17.06.2026r.

(dg)

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA