czwartek, 18 października 2018.
Strona główna > Wiadomości > Cały Szczecin w kwiatach. Ogród za drewnianą bramą

Cały Szczecin w kwiatach. Ogród za drewnianą bramą

Cały Szczecin w kwiatach. Ogród za drewnianą bramą
Data publikacji: 2018-07-16 14:48
Ostatnia aktualizacja: 2018-07-16 18:30
Wywietleń: 638 338652

Kamienica jakich wiele w charakterystycznej dla Szczecina zabudowie śródmieścia. Z podwórkiem studnią. Adres: Aleja Papieża Jana Pawła II 22. Za jej bramą wjazdową wkracza się w świat barw. Od licznych odcieni zieleni przez czerwienie, żółcie, róże i fiolety. Oryginalny styl i różnorodność roślin w tym miejscu cieszy oczy mieszkańców, ich gości, a i niejednego z przybyszów, którzy zajrzą tu z czystej ciekawości, co jest za drewnianą bramą.

Dziedziniec między frontem a oficyną ograniczony jest murami garaży oraz sąsiedniej kamienicy. Tutaj słoneczne promienie docierają ledwie przez kilka godzin i nie więcej niż na trzy metry szerokim pasem do południa błądzą ledwie i nieśmiało po roślinach. Stad tez ich dobór, czyli w większości krzewy zimozielone i iglaki.

Wkoło bujna zieleń w każdym zakątku przeplatana roślinami sezonowymi, jednorocznymi. Rower sprzed dziesiątek lat, kupiony w punkcie skupu złomu za 15 zł – teraz w roli klombu z okazami komarzyc. Trzepak służący do zawieszania donic tym razem z kobiercami zwisających i kwitnących na fioletowo surfinii. Tuż obok skryta pod zielonym baldachimem liści rdestu huśtawka. Naprzeciwko odrapaną, z liszajami i obłupanymi kawałami tynku elewacji przesłaniające choć w części bluszcz oraz ściana zielonych nasadzeń i skrzynki begonii bądź pelargonii w kilku kolorach na parapetach okien w parterze.  Na schodach prowadzących do oficyny też donice z begoniami. W innej części podwórka-ogrodu koleusy, funkie, fuksje, hortensje.  

- Dla mnie to jest zabawa – powtarza Zbigniew Stankiewicz, sprawca przemiany pospołu z sąsiadami z kamienicy zapyziałego podwórza na jej tyłach w barwną enklawę odpoczynku, a zarazem stały jej opiekun, a przy okazji wielokrotny zdobywca najwyższych laurów w poprzednich kilku edycjach naszego konkursu. - Ten ogród jest darem nie tylko dla mnie, ale również dla sąsiadów – podkreśla. 

To miejsce wciąż się przeobraża. Stopniowo, rok po roku. I tak już od ponad dekady. Gdzie nie spojrzeć, to coś znów przykuwa wzrok. Raz jest nim stara ocynkowana konewka za ławeczkami i stolikiem. To znów mała fontanna z kamienia w kształcie figurki chłopca z rybką na styku murku z przedwojennej cegły i odcinającego się wyraźnie od niego pasa przestrzeni wysypanej kamykami. Innym razem intryguje skryta nieco wśród zieleni krzewów parka przytulających się i w geście pocałunku postaci. Takie sobie dwa aniołki wtulone w siebie i trzmieliny. A nieopodal stojak na rowery, oczywiście użyteczny, a wykonany z nikomu już niepotrzebnego fragmentu okiennej, ozdobnej kratownicy. To znów rzeźba Wenus oblewana ostatnimi promieniami przedpołudniowego słońca na skarpie. A w tle, idąc dalej wzdłuż ścieżki, kwitnąca na pomarańczowo "ściana" milinu amerykańskiego. Obrazy zmieniają się jak w kalejdoskopie, w zależności od miejsca, z którego patrzymy.

Uwagę przyciągają kolejne bujnie rozkrzewiające się ligustry, trzmieliny i żywotniki, a także hosty, bukszpany. Żywotniki i bukszpany urosły już na tyle, że dają się ciekawie formować. Przez część podwórkowego ogrodu pan Zbigniew poprowadził dwie kamienne ścieżki, czerpiąc inspirację z jednego przesłań filozofii Wschodu. Inną z nowości w stale zmieniającej się, kreowanej przez niego zielonej enklawie,ale zakładaną na stałe, są lustra, które optycznie powiększają i wzmacniają efekt przestrzenny.

– Ten ogród to dzieło spontanicznego działania mojego i sąsiadów, co oddaje jego charakter i niepowtarzalny wygląd. Nie sądziłem, że część ludzi w to nasze małe dzieło tak się zaangażuje. I ta radość z niego dziś jest pełna. Efekt wszystkich zaskoczył, a mnie szczególnie. Popijamy tu sobie kawkę, rozmawiamy mimo pośpiechu dnia codziennego. Udało się zrobić coś, co przerosło oczekiwania i wyobraźnię – uśmiecha się pan Zbigniew. - I rodzą się nowe plany. Na realizację czeka już pomysł urządzenia wysokiej na 2 metry tzw. ściany wertykalnej z cegły do nasadzeń. Zawsze w ogrodach zachwycało mnie i wciąż zachwyca to, że łączą w sobie sztukę. A dzięki konkursowi "Kuriera" rewelacyjnie udało nam się pogodzić przestrzeń podwórka wspólnoty z otwartością. Tu może zajrzeć każdy. I doświadczenie ostatnich lat pokazuje, że nikt tego, co stworzyliśmy nie niszczy. A jeśli nawet jakieś straty dostrzeżemy, to są one minimalne w wyniku takich odwiedzin, wizyt. ©℗

Tekst i fot. Mirosław WINCONEK

Cały Szczecin w kwiatach. Ogród za drewnianą bramą Cały Szczecin w kwiatach. Ogród za drewnianą bramą Cały Szczecin w kwiatach. Ogród za drewnianą bramą Cały Szczecin w kwiatach. Ogród za drewnianą bramą Cały Szczecin w kwiatach. Ogród za drewnianą bramą Cały Szczecin w kwiatach. Ogród za drewnianą bramą Cały Szczecin w kwiatach. Ogród za drewnianą bramą Cały Szczecin w kwiatach. Ogród za drewnianą bramą Cały Szczecin w kwiatach. Ogród za drewnianą bramą Cały Szczecin w kwiatach. Ogród za drewnianą bramą Cały Szczecin w kwiatach. Ogród za drewnianą bramą Cały Szczecin w kwiatach. Ogród za drewnianą bramą Cały Szczecin w kwiatach. Ogród za drewnianą bramą Cały Szczecin w kwiatach. Ogród za drewnianą bramą Cały Szczecin w kwiatach. Ogród za drewnianą bramą Cały Szczecin w kwiatach. Ogród za drewnianą bramą Cały Szczecin w kwiatach. Ogród za drewnianą bramą Cały Szczecin w kwiatach. Ogród za drewnianą bramą

Komentarze

ciekaff
Pięknie ...I nawet jak się uczciwie powie że w kulturze mieszkańcy piwo wypiją podczas rozmowy zamiast kawy, to też grzechem nie jest żadnym. To jest dowód że jak się chce to można wszystko...Zazdroszczę bo się wychowywałem na takim podwórku - "w szarej smutnej studni ze śmierdzącym wiecznie śmietnikiem, zawszonymi kotami i trzepakiem za czasów PRL-u". A tutaj...Gratulacje !
2018-07-16 16:54:01

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
12
na godz. 00:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Pokaz pierwszej pomocy na wodzie
Wodowanie pierwszego bezzałogowca
Powstaje Morskie Centrum Nauki
Poprzedni Następny

Nekrologi

Sonda

Czy liczniki czasu światła sprawdzają się na szczecińskich skrzyżowaniach?

 

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy