wtorek, 26 maja 2020.
Strona główna > Wiadomości > Były wójt Rewala przed sądem

Były wójt Rewala przed sądem

Były wójt Rewala przed sądem
Data publikacji: 2019-02-19 16:49
Ostatnia aktualizacja: 2019-07-09 12:33
Wywietleń: 2068 376496

Prawie trzy godziny składał zeznania przed sądem były wójt Rewala Robert Skraburski (wyraził zgodę na publikację nazwiska i wizerunku), który zasiadł na ławie oskarżonych razem z pięcioma innymi osobami, Prokurator zarzuca im zadłużenie gminy na kwotę przeszło 100 mln zł, przy rocznych dochodach wynoszących ok. 55 mln zł. Gmina inwestowała, a pożyczki zaciągała na niezbyt korzystnych warunkach w parabankach. Prokuratura zarzuca także Skraburskiemu wyrządzenie szkód na kwotę przekraczającą 21 mln zł i „przywłaszczenie środków pieniężnych w kwocie 17 765 zł, czym działał na szkodę interesu publicznego oraz gminy Rewal”.

- Nie przyznaję się do winy i będę składał zeznania - oświadczył Skraburski. Dodał, że nie miał doradców i w latach 2009 - 2015 wykonał gminne inwestycje na kwotę 160 mln zł. Potem - jak powiedział - nastąpiło chwilowe przeciążenie budżetu. Stwierdził, że jak zaczynał swoją kadencję w 2006 roku, to budżet gminy wynosił 20 mln zł, a jak go odwołano, to był w wysokości 100 mln zł. Teraz jest na poziomie 60 mln zł - dodał.

Wymienił najważniejsze inwestycje jakie przeprowadził, czyli rozbudowę oczyszczalni, której finansowanie - jak stwierdził - była wzorem dla innych miasta w Polsce. Przepompownia to kolejne 5 mln zł, inwestycje w obiekty sportowe, ścieżki rowerowe i infrastrukturę miejscowości to kolejne wydatki, które przyciągały turystów.

Problemy finansowe Rewala zaczęły się przy rewitalizacji kolejki wąskotorowej, która - jak stwierdził -jest najbardziej atrakcyjnym produktem województwa. W zeszłym sezonie przewiozła 200 tys. pasażerów - dodał (faktycznie 146 tys.). Rewitalizacja ciuchci pochłonęła 50 mln zł, ale na początku banki nie chciały jej kredytować, więc wykonawca podpisał umowę z parabankiem, który miał mu płacić, a potem rozliczyć się z gminą. - Powstały zatory płatnicze w gminie i powstał bałagan w księgowości - dodał. Tyle tylko, że jak stwierdził, księgowość gminy, nie poradziła sobie z rachunkami i dopiero trzeci księgowy sprawę wyprowadził na prostą, ale było nieco za późno. Gmina tonęła w długach.

- Moją wadą było zbytnie zaufanie do skarbników - stwierdził były wójt. Dodał także, że zadłużenie powstało wskutek interpretacji przepisów przez byłego ministra finansów, który zmienił zasady obliczana zadłużenia gminy zaliczając do długów pożyczki, zatory płatnicze i inne nawet kilka lat wstecz.
W piątek ciąg dalszy rozprawy, na której Skraburski będzie odpowiadał na konkretne zarzuty prokuratora.

Tekst i fot. Mirosław KWIATKOWSKI

 

Komentarze

jula
Urzędnik państwowy to pospolity bandyta i złodziej! .
2019-02-20 06:01:13
waldi
Robert namieszał a oberwie Seweryn a Agnieszka o wszystkim wiedziała
2019-02-19 22:50:03
Do obsrwatra
Ty to jesteś niezły dzbanek
2019-02-19 19:36:53
@obserwator
Jak to? Miruś już się nie kumpluje z Robertem?
2019-02-19 19:30:23
teść pasierba
"A jaka pensja?" - nie będzie bidul musiał na Chorwacją jeździć.
2019-02-19 19:29:51
obserwator
miruś tam jako prokurator??
2019-02-19 18:30:53
Do trebora
A jaka pensja?
2019-02-19 18:19:40
Trebor
Pozdrawiam Roberta dyrektora hotelu Gołębiewski w Pobierowie
2019-02-19 17:17:22

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
17
na godz. 15:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Wiadomości Szczecin

 
CZYTAJ WIĘCEJ

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Filmy

Spacerowy protest na Uznamie

kondolencje

Z dostawą do domu

Pizzeria z rodu Gryfa

Sonda

Czy jesteś za zniesieniem obowiązku noszenia maseczek?

W Kurierze Szczecińskim
Pierwsza strona
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do eKuriera
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie