Środa 29 czerwca 2022r. 
REKLAMA

Były wiceprezes holdingu obwinia rząd SLD

Data publikacji: 2016-10-24 19:56
Ostatnia aktualizacja: 2019-07-09 11:18
Były wiceprezes holdingu obwinia rząd SLD
 

Niewiele miał do powiedzenia ekspremier Jan Krzysztof Bielecki, który jako świadek stawił się w poniedziałek (24 października) w Sądzie Okręgowym w Szczecinie. Trwa tu proces o odszkodowanie za utraconą wartość akcji Stoczni Szczecińskiej Porta Holding. Za to Ryszard Kwidziński, były wiceprezes SSPH, mówił dużo. Z jego zeznań wynikało, że przedstawiciele rządu SLD zwodzili zarząd stoczni, nie dotrzymali wcześniejszych uzgodnień i doprowadzili zakład do upadku.

Byłego premiera pytano, czy ma wiedzę dotyczącą działań wokół stoczni w latach 2001-2002. Bielecki przypomniał, że w tym czasie pracował za granicą, był członkiem Rady Dyrektorów Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju.

– Mam wiedzę o charakterze gazetowym na temat upadłości stoczni – zaznaczył Bielecki.

Mówił później dziennikarzom, że od 20 lat przyjeżdża do Szczecina w sprawie przekształceń stoczni.

– Sąd wzywa, to się stawiam – tłumaczył, choć przyznał, że nie bardzo wie, dlaczego jest wzywany i żartował, że może występuje w roli dekoracji. Jak dodał, bardzo chętnie jeszcze przyjedzie.

Na temat sytuacji stoczni, szczególnie ekonomicznej, w latach 2001-2002 mówił za to dużo Ryszard Kwidziński, były wiceprezes SSPH i były prezes jej spółki-córki – Stoczni Szczecińskiej. Przypomniał, że od 1991 r. miała ona co roku znaczące zyski i duży portfel zamówień.

– W 2001 roku budowaliśmy m.in. chemikaliowce – mówił. – Były pewne problemy technologiczne, co wydłużyło cykl budowy i przepływu pieniędzy. Później okazało się, że te problemy były spowodowane postawą pewnej grupy pracowników.

Według R. Kwidzińskiego, doszło do sabotażu, bo najlepsi spawacze nagle mieli złe wyniki. Jak stwierdził, było to inspirowane przez ulotki wzywające do takich działań i prawdopodobnie stały za tym służby. Podobnie jak za późniejszymi protestami stoczniowców.

– Nie otrzymywaliśmy nowych kredytów, bo prezesi banków stwierdzali, że według ministrów jesteśmy złodziejami – mówił. 

Przypomniał też, że rząd SLD w czerwcu 2002 r. zmienił koncepcję związaną z rozwojem przemysłu stoczniowego.

– Odszedł od ustaleń, które dwa tygodnie wcześniej miał z nami, w momencie, kiedy składaliśmy rezygnację i kiedy robiliśmy to za obietnice pomocy Stoczni Szczecińskiej – zaznaczył. – Rząd zmienił świadomie koncepcję i realizował to, co doprowadziło ostatecznie do likwidacji przemysłu stoczniowego w Szczecinie.

W największym pozwie zbiorowym w Polsce ok. 2200 akcjonariuszy stoczniowego holdingu domaga się od Skarbu Państwa zadośćuczynienia za utracone korzyści. Łącznie roszczenia mogą wynieść co najmniej kilkadziesiąt mln zł.

Tekst i fot. (ek)

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze

Gdzie tu Prawo i Sprawiedliwosc...
2016-10-26 00:41:11
ONI walcza o miliony... a PO-zwalnianym NIEPRAWNIE przez Komunistyczny WRON... Stoczniowcom ( i nie tylko ) po dniu 18.12.1981 roku - nie wyplacono do dnia dzisiejszego nawet 1-ej zlotowki !!
Olek
2016-10-25 10:59:29
Panie wiceprezesie Kwidziński, czy nie trzeba było wówczas stanąć razem z robotnikami w obronie Stoczni? Dlaczego był Pan ich wrogiem? I proszę nie obrażać Stoczniowców nazywając ich sabotażystami. Proszę wezwać choćby kilku spawaczy na przesłuchanie i poprosić ich o wyjaśnienie a nie pleść bzdur.
Służby?
2016-10-24 23:05:35
Bardzo ciekawy wątek. Warto było by go zbadać. Raz dla czystości życia gospodarczego w Polsce, dwa bo gdyby się potwierdził, to oznaczało by to, że SLD z premedytacją doprowadziło do problemów stoczni, żeby ją potem uwalić i zlikwidować, a interesujący ich majątek przejąć, robiąc przy okazji "łaskę" innym, szczególnie NRD-owcom. Taka zdrada interesu narodowego nie powinna pozostać bezkarna. Jeśli PiS realizuje konsekwentnie swoją dobrą zmianę, to powinna ona dotrzeć i do ABW. Do dzieła zatem panowie. Być może zdrajcy chodzą na wolności.
...
2016-10-24 21:05:18
Na sali nie było głownej specjalistki branży stoczniowej i morskiej słynnej radnej "okienko" ? przeciez zasiada w radzie stoczni gryfia , i jest wysokiej klasy "Szpecjakistką" w tej dziedzinie, apropo kiedy ona w koncu trafie na mapę Pisiewiczów >?>A jak tam blokada inwestycji salonu Mercedesa przy Wierzbowej i okolicach? dziwnym przypadkiem ktos wazny tam mieszka ...
zed
2016-10-24 20:41:40
Winne są związki zawodowe stoczni które w 2005-2006 roku nie zgodziły się na sprzedaż udziałów zagranicznemu inwestorowi
damin
2016-10-24 20:18:48
Ze względów politycznych może być przyznane odszkodowanie, tylko jak to sie ma do blędów zarządu i do tego że przdmysł stoczniowy byl na kroplówce rządowej, to tak jakby byl proces o zasilek z pieniedzy podatnikow dla zarzadu, za nieumiejetne korzystanie z kroplowki rządowej

Dodaj komentarz

HEJT STOP
0 / 500


REKLAMA